„Pamiętnik Kociłapki”, czyli Studium Zachowań Kotowych

Fenomen kociaków panuje już od bardzo długiego czasu. Rozsiadły się swoimi puszystymi zadkami na tronie Internetów i nie zamierzają dać się z niego tak szybko wyprosić. Przeciekł on i do mojej listy recenzyjnej. Pewien biało-czarny kociak z plamką na pyszczku nie wiem nawet kiedy wślizgnął się do części umysłu, w której gromadzę wszystkie okołorecenzjowe materiały i właśnie skacze jak wściekły po szafkach przewracając książki, zrzucając ze ścian obrazki i tłukąc wazony.

Przed Wami dzisiaj zeszyt drugi „Pamiętnika Kociłapki” spod piórka Nobary Nonaka.

To jest pierwszy komiks w moim inkoholiczkowym życiu, który recenzuję. I, powiem Wam szczerze, bardzo mi się podoba. Nobara Nonaka, mimo swojej narodowości, oszczędziła nam mangowości i zaserwowała bardzo przyjemną, prostą, nieco europejską w tylu kreskę. Kadry ustawione są pionowo, naturalnie nie zmieniono kolejności stron, więc książkę czyta się od prawej do lewej + od tyłu do przodu.

A co z warstwą treściową Każdy, kto ma w domu to puszyste stworzonko wie, że koty w kwestii charakteru są bardzo podobne do ludzi. To nie jest rybka, której działalność i przydatność ogranicza się wyłącznie do puszczania bąbelków i patrzenia się w przestrzeń nieobecnym wzrokiem. Każdy kot jest inny – od leniwych, wiecznie śpiących, uwielbiających pieszczoty kanapowców, przez wiecznie gryzące i drapiące żywe jak srebro kociaki, aż do tych inteligentnych i zwyczajnie wrednych delikwentów.

Cały komiks jest czymś w rodzaju studium codziennych zachowań kota. I to nie przeciętnego kota, tylko tego konkretnego – Chiko. Zwyczaje poranne, popołudniowe, jedzeniowe, spacerowe, zachowanie wobec innych kotów… Powiem szczerze, że gdyby na tym zakończyła, byłoby to coś śmiertelnie wręcz nudnego i, dodatkowo, powinno wywoływać efekt „głupio-się-czuję-czytając-to” – no bo co w końcu, kurcze blade. Takie niezdrowe czynienie z kotów jedynego hobby kojarzy się ostatnimi czasy z byciem silną-i-niezależną-kobietą. Ale Pani Nobara wszystkie te pełne linii kartki dopełniła niezbędną odrobiną humoru, która z Encyklopedii Zachowań Kota czyni coś w rodzaju kociego kabaretu.

Lektura w sam raz dla wielbicieli kotów, którzy z dziwacznymi zwyczajami swoich futrzaków czują się osamotnieni. Rynkowy hit, bardzo dobry pomysł i całkiem przyjemne wykonanie, ale jak dla mnie jest to coś zupełnie jednorazowego – na jednej książeczce zakończyłam przygodę z Chiko. Wolę mojego Młodszego Podrecenzenta. Miau.


Wszystkie fragmenty komiksu ze zdjęć pochodzą z „Pamiętnika Kociłapki” Nobara Nonaka, Wydawnictwo Waneko, Warszawa, 2011r.

Reklamy

4 uwagi do wpisu “„Pamiętnik Kociłapki”, czyli Studium Zachowań Kotowych

  1. Mam wszystkie cztery części Pamiętnika Kociłapki i uwielbiam je czytać! Wiele opisanych rzeczy i sytuacji dostrzegam w swoich kotach 😀

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s