TWSBI Eco, czyli tanie wino jest dobre, bo…?

Demonstratorów amatorem jestem od czasu długiego – uwielbiam patrzeć jak atrament przelewa się podczas pisania, jak błyszczy się w słońcu, śledzić jego wędrówkę z kałamarza na papier. Kolejny piórowy ekshibicjonista, który do mnie trafił to TWSBI Eco, o którym do tej pory tyko słyszałam i używać nie miałam okazyi. Oto i on:

SAM_0073

Klasyczny, walcowaty gagatek o zwężonym końcu, sześciokątnej skuwce i biurowym klipsie. Na pierwszy rzut oka nieco przypomina 580tkę… Czy tak jest w istocie? Jeszcze do tematu wrócimy.

SAM_0059

Stalówka

Dostała mi się eFka, co przypłaciłam palpitacjami, bo czy pisanie eFką nie zabije BBholika??? Jak widać nie zabiło. Żyję, atrament piję i mam się dobrze. A stalówka także spoko. O jej porównaniu z innymi TWSBIowymi troszkę więcej poniżej. Tłok jest ogromnie pojemny, a przepływ bardzo dobry (czasem aż za dobry), więc pisze jak złoto – chociaż to eFka! Amator grubostalówczaków używał bez przykrości. To coś znaczy.

SAM_0058

Czasem tylko spluje atramentem jak stary marynarz. Niewychowana.

SAM_0057

A tak ci ona pisze:

SAM_0055

 

Wymiary:

Otwarte: niecałe 13,5 cm
Zamknięte: 14 cm
Skuwka: 6 cm
Średnica skuwki: 1,5 cm

Waga (according to the f-pen.pl information): 21 gramów

 

Dlaczego Eco to Eco, czyli porównanie z TWSBI 580 Clear

Z założenia Eco miało być ekonomiczne, toteż idzie za tym mnóstwo ustępstw, na które poszli Tłisbiowie, by je tańszym uczynić. Różnice są i to większe niż na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać. Już po wzięci obu do rąk czuć, że 580 jest cięższe, a jego tworzywo dużo „grubsze”, solidniejsze. Mają inne kształty piórozadeczków.

SAM_0060

A skoro już zaczynamy od El Doopy strony, chcę czepić się jeszcze jednej oszczędności, którą twórcy w życie wprowadzili, a mianowicie systemu napełniania. Co prawda jest on taki sam, jak w przypadku innych Tłisbiaczy, ale, jak dobrze wiecie, do jego uruchomienia potrzebne jest najpierw zgodne z instrukcją zadbanie. Biorę więc do łapki to czerwone:

eco

I próbuję owym chwytakiem (platkikowym, nie metalowym, jak u innych) odkręcić co trzeba. I tytułowa El Doopa zbita, bo nijak panie nie odchodzi. Zepsute myślę, ki czort, alboco? Bierę więc metalowy narząd, co mi po 580tce w pudełeczku został. I proszę. Za jego sprawą tłok odkręca się jak złoto. Przypadek?

Wracając to różnic rozmaitych – Eco pozbawione jest charakterystycznych romboidalnych rzeźbień korpusu pomiędzy tłokiem a sekcją, które ma zarówno 580 jak i Mini i które sprawiają, że atrament w piórze tak niesamowicie się prezentuje. W Eco wygląda on jak w zwyczajnej eppendorfce.

SAM_0061

Sekcje? Jak jest – każdy widzi. 580tki zupełnie prosta, Eco – nieco profilowana, z wypustkami przy końcu. Zakręcany system zamykania za to taki sam.

SAM_0062

I stalówki mają zupełnie inne. Co prawda wzory na nich są takie same, ale kształt i wykonanie bardzo się różnią.Eco ma dużo węższą niż 580, na dodatek tu znów czuć różnicę w wykonaniu. Ecowa jest delikatna, cieniuka, 580tki – grubsza, solidniejsza, szersza.

SAM_0066

I same skuwki się różnią – znaczek TWSBI u Eco wytłoczony jest w zwykłym plastiku. Sama zatyczka ma heksagonalny kształt w przekroju. Klips z otworem, zupełnie płaski i znacznie prostszy niż profilowany, burżujski 580tki. Napis na srebrnym pierścieniu taki sam.

SAM_0068SAM_0070

Warto więc, pani kochana, czy nie warto?

+

  • na pewno cena najkorzystniejsza ze wszystkich TWSBIowych opcji
  • bardzo dobry przepływ i stalówka też od biedy przyzwoita
  • jak ktoś nie może sobie pozwolić na inne demonstratory, a bardzo mu się podobają to Eco jest niezłą alternatywą. Taki Pelikan M200 dla ubogich

  • trzeba na niego uważać. Mało to solidne, w torbie nie ponosisz raczej luzem, a jak czasem plujnie atramentem, to nie ma czego zbierać.
  • bardzo bardzo leciutki i bardzo bardzo plastikowy. Czuć to w każdej minucie pisania.

Powiem tak. Pióro jak pióro. Po pisaniu 580tką nie zachwyciło mnie za bardzo, to jej odchudzona, odtłuszczona, oddrożona, bezglutenowa wersja. Coś jak serek tofu w stosunku do kotlecika. Używać się da bez przykrości, ale wolę nieco solidniejsze piórka. Jego jedyną racją bytu jest po prostu bycie przyzwoitą, tańszą alternatywą. I właściwie tyle w temacie.

 


Źródło grafiki: 1

Za możliwość zrecenzowania pióra serdecznie dziękuję sklepowi internetowemu f-pen.pl.
photo

Reklamy

15 uwag do wpisu “TWSBI Eco, czyli tanie wino jest dobre, bo…?

  1. Dziękują, za jak zwykle świetne zdjęcia (bo wbrew pozorom, tak się właśnie z bardzo bliska ogląda każde nowo zakupione pióro) i recenzję.
    Mam „demonstratory”, lubię nimi pisać, ale nie lubię widoku atramentu w okienku, czy kanalikach. Nie znajduję w tym magii, a raczej niedopracowania konstrukcji. Ale … patrząc na zdjęcia (i przekonujący opis) kupię pierwsze TWSBI. Może na początek właśnie to ECO. Chociaż dzięki opisowi uzmysłowiłem sobie, że to od ekonomiczne a nie od ekologiczne. A byłem naiwnie przekonany, że użyli jakiegoś materiały, który w poprzednim wcieleniu był butelką PET wyłowioną z oceanu przy ratowaniu delfinów.

    PS. I zapewne zakup będzie przez F-Pen, bo to miłe, że udostępniają pióra do testów.

    Lubię to

  2. Jak najbardziej 580tka! A z tym przelewaniem się atramentu i efektami wizualnymi to jak najbardziej uważam, że każdy szczegół ważny. Po prostu kocham na to patrzeć.
    (no i plucie atramentem… dla mnie nie do przyjęcia, no chyba że w staruszkach sprzed 80 lat ;-)))

    Lubię to

  3. Witam,
    „bo nieszczelnie zasilikonowałam” – to w tego rodzaju piór (demonstratory) trzeba coś sylikonować ? Pytam poważnie, bo się pierwszy raz spotykam z takim terminem przy nowych piórach, może o czymś powinienem wiedzieć przed zakupem TWSBI? Mam pióra Pelikan i Inoxcrom (przezroczyste) i tam nic takiego w instrukcjach nie spotkałem. Piszą poprawnie i nie wylewa się z nich atrament.
    Z góry wdzięczny jestem za odpowiedź.

    Lubię to

  4. Nie ma sprawy, już tłumaczę 🙂 Sprawa nie ma nic wspólnego z tym, że jest to demonstrator, a z tym, że jest to po prostu TWSBI. Kiedy dostaje się je nowe w pudełku dołączona jest do niego zawsze buteleczka z silikonem oraz plastikowy bądź metalowy kluczyk do odkręcenia pokrętła tłoka. Przed pierwszym napełnieniem atramentem należy po prostu rozkręcić pióro i zgodnie z dołączoną instrukcją nałożyć silikon na tłok. Jeśli nałoży się go za mało pióro może mieć problem z przepływem – bo po prostu tłok będzie nieszczelny, albo będzie za bardzo naciskał na atrament i „wypychał go” na zewnątrz. Ale po pierwsze ten zabieg nie jest nieodwracalny i można go w miarę potrzeby poprawiać, a po drugie jest bardzo prosty – nawet taka tombakowa rączka jak ja sobie poradziła. Nie ma się czym martwić 🙂
    Na tym filmiku jest wszystko ładnie wszystko pokazane, zasada jest bardzo podobna przy wszystkich piórach TWSBI:

    Lubię to

  5. Bardzo dziękuję za odpowiedź i film. Wszystko jasne. Coraz bardziej przekonuję się do zakupu jakiegoś modelu TWSBI. Nie chodzi przecież o samo pisanie, ale też o radość skręcania i rozkręcania.

    Lubię to

  6. Pingback: TWSBI Vac Mini, czyli wisienka na tłisbiaczkowym torcie | inkoholiczka

  7. Czyli mówisz, że 580 jest najlepszym piórem demo firmy TWSBI ? Czy mają jakieś lepsze ? Marzy mi się by mieć pióro, które sunie po papierze tak jak mój Duke metalowy za 75 złotych kupiony parę lat temu, ale by stalówka nie wylewała atramentu aż tyle co Duke. Czy ta firma ma takie pióro ? Bo mój Eco Clear nie sunie tak cudnie, choć dalej zacny jest. Czy duża różnica jakości jest w tej 580 ?

    Lubię to

  8. Jak na mój gust między Eco a 580 jest bardzo duża różnica jakości. Tylko TWSBI mają ogólnie stalówki takie o, zwykłe, więc czasem lepiej nieco przeszlifować u Pen Doctora albo samemu żeby dostosować do siebie 🙂 Niemniej 580 polecam.

    Lubię to

  9. Okej, a gdzie znajdę takiego Pen Docktora ? Czy w Poznaniu kogoś takiego znajdę, or może chodzi Ci o kogoś konkretnego ? Nie odważyłbym się zrobić stalówce coś poza skrobaniem nią po papierze lub czyszczeniem. Nigdy nie należałem do nazbyt technicznych osób i nie chciałbym zupełnie zniszczyć pióra, a nawet stalówki.

    PS: czy w TWSBI można je wymieniać ? NIBy, znaczy ?

    Lubię to

  10. Powiedzmy, że jestem z Poznania, w każdym razie mam blisko 😀 Tylko pytanie czy tego eco da się podrasować na tyle by sunął jak po aksamicie w rozsądnej cenie, czy raczej kupić coś innego ? Bo fakt faktem Duke pisze znakomicie, choć rozlewają się dość mocno literki. Nie wiem czy to wina nabojów z lekka przeterminowanych o kilka lat, czy zużycie stalówki.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s