Pelikan Edelstein Sapphire, czyli lekarstwo na niezdecydowanie

W serii Edelstein zdecydowanie dużo jest niebieskości. Tu uaktywnia się podejrzliwość rozkochanego w bordach i zieleniach serduszka – hola, hola, czyżby to nie faworyzowanie? Kiedy jednak bliżej przyjrzałam się każdemu z nich, nawet moje niewprawne oko dostzregło wyraźne różnice pomiędzy nimi. Sapphire ma w sobie nutkę fioletu co mi osobiście bardzo się podoba. No i ta Edelsteinowska butelka, ach :3

Suche męskie fakty:

Schnięcie:

Przepływ: alles in Ordnung
Startowanie: co rychlej, jeno pierwsze kilka linijek jest nieco ciemniejsze od reszty tekstu
Wypełzanie na stalówkę: nie zauważyłam jakiegoś przeszkadzającego
Nasycenie: duże
Cieniowanie: zauważalne
Strzępienie: nieobecne

Próbeczka pisma:

Podsumowywiwując?

Całkiem lubię takie sytuacje – niby to niebieskość, a jednak dla zwolenników koszernych błękitów Sapphire będzie zbyt fioletowy. Podoba mi się, jak Sapphire łączy zalety obu tych barw i jeszcze przy tym zachowuje dość ciemny odcień. Dysponuję kałamarzem i z wielką chęcią go zużyję.

Advertisements

11 uwag do wpisu “Pelikan Edelstein Sapphire, czyli lekarstwo na niezdecydowanie

  1. Przyznam, że mnie zaintrygowało, dodam, że nie pisałem jeszcze żadnym Edelstein’em. Jeżeli kratka w zeszycie (a zakładam, że to jakiś Rothia) jest fioletowa, to dlaczego ten atrament jest niebieski (jeżeli to Shappire) ? Na wszystkich zdjęciach testów, a porównywałem kilkanaście zdjęć, z różnych stron www, na różnych papierach, z różnych piór, ten atrament jest fioletowy, a nie jest szafirowy czyli – cytuję „intensywny kolor ciemnoniebieski”. Tutaj prezentuje się jak Edelstain Topaz.
    Pełen wątpliwości i dociekań, poproszę o informację o rodzaj podłoża i jakim piórem był robiony test.
    Szukam „intensywnego koloru ciemnoniebieskiego” od dawna.

    Lubię to

  2. Papierem nie była Rhodia, a zwykły zeszytowy Oxford. Co do pióra nie jestem do końca pewna, bo test robiłam dość dawno i nie zapisałam – wydaje mi się, że był to Waterman Carene ze stalówką F, bo nim w owym czasie pisałam. Prawda, jego nasycenie pozostawia nieco do życzenia, jest bladawy raczej i lekko w fiolet wpada. Jeśli szukasz intensywnego, zdecydowanego koloru ciemnoniebieskiego to polecam Ci absolutnie niezwyciężony Private Reserve Electric DC Blue, który nie ma sobie równych. Niezły jest też (i tańszy) Diamine Majestic Blue (choć Diaminy mają różne opinie, nie wiem do którego obozu należysz, czy zażartych zwolenników czy przeciwników). Daje radę też Akkerman Shocking blue, ale to już wyższa półka cenowa, poza tym do złuszenia przypomina Majestic wyżej wspomniane.

    Lubię to

  3. Dziękuję, wszystkie wymienione dla mnie są egzotyczne, opieram się do tej pory na atramentach Pelikana i Sheaffera. Ale zostałem właśnie „podpuszczony” i zacznę od Diamine. Już właśnie w tej chwili zamówione są (2 różne na wszelki wypadek).
    Dziękuję za pomoc.

    Lubię to

  4. Trzeba uważać z Diaminami, bo mają skłonności do zasychania i krystalizowania się. Nie wszystkie, ale jednak. Więc nie zostawiać na długo w piórze, zwłaszcza cennym, polecam. Asekuracyjnie.
    😉

    Lubię to

  5. Przeprasza, przepraszam, coś mnie podkusiło kupiłem jednak, mimo rekomendacji (i zapewne doswiadczenia) Diamine Sapphire Blue. Dzisiaj, w zasadzie wczoraj, przyszła paczka z kilkoma. Test w „Notesie Pióromaniaka”, papieru nie jestem w stanie określić (irytuje mnie to, bo nie mogę znaleźć żadnych na ten temat informacji), pióro Inoxcrom, stalówka M.
    Cóż, osobiście nic nie mam do tego atramentu, ale nadal szukam nadal szafirowego, a ten nie jest szafirowy czyli – „intensywny kolor ciemnoniebieski”.
    Zamówię jednak Majestic Blue.

    Lubię to

  6. Dziękuję za kolejną podpowiedź.
    I pytanie niedyskretne: czy Inkoholiczka wybiera się może do Warszawy w przyszłą sobotę na Pelikan Hub ?

    Lubię to

  7. Skruszony po niepowodzeniu z Diamine Sapphire Blue nabyłem Diemine Majestic Blue, zalałem (Pelikana 200, F) i … jestem pozytywnie zaskoczony, coraz bardziej go lubię, piszę już kilka dni, nie mogę się nacieszyć.
    Dziękuję.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s