Niech żyje papier 2, czyli normik w wielkim świecie warszaskim

Po tematyce bloga mego nietrudno się domyśleć, jakie miłości w moim inkoholikowym sercu płyną. A tu proszę, we Warszawach zaprzyjaźnione Inahony patronują festiwalowi papieru, origami, notesów, niszowych wydawnictw, książek, atramentów i innego dobrodziejstwa inwentarza tak bliskiego każdemu papierofetyszyście. Jedyne słuszne pogo jest więc takie, że gdy program Niechżyjepapierów przeczytałam, od razu zapragłam się tam pojawić i węszyć wśród papierów w sposób aktywny. Wsiadłem więc w kajak i popłynęłem w górę Bystrzycy. I tak oto w słoneczną a wietrzną sobotę roztwarły się przed Inkoholikiem podwoje Państwowego Muzeum Etnograficznego.

z20628949icrniech-zyje-papier-2q

Salę do paneli dyskusyjnych naszykowaną minąwszy, wpadłam plecakami obwieszona na salę targową. Tuż po wejściu trafiłam na Agnieszkę i Konrada z KWZInk i u nich zabawiłam na początek (Stare złoto i Miód to naprawdę bezkonkurencyjne kolory ich atramentów. Serio-serio.)

dsc_1085_zpshxnpwfta

No! Chyba, że ktoś dorobi się własnego, unikatowego koloru. Prawda, Grey Lux? 😉

dsc_1112_zpsg5bbcya8

dsc_1113_zpsswumxkq2

Stosiko Kwiziów jednak szybko dość oblężone zostało w sposób wręcz niemiłosierny, a i ja nie bez powodu przeca na targi przybyłam, ruszyłam więc na podbój sali.

dsc_1090_zps4kn3lfbj

Przy stoisku organizatorów muzyki z liściastego głośnika sobieposłuchałam, tosta dziennikarza powąchałam i zanabyłam sobię byłam najnowszy, jeszcze drukarnią cieplutki numer Zwykłego życia. Teraz miziam go sobie i lekturę dozuję jak czekoladki z bombonierki.

dsc_1122_zpsyaqtyo2y

Byli też i znajomi z Pen Show i Warszawskiego FPD Elmira i Robert z Escribo, u których przy papierze Midori i Tomore River można było dostać apopleksji i pełnej zachwytu rzucawki.

dsc_1091_zps2shdxhsw

Z ciekawszych elementów jednym z faworytów była mała kaczka kompielowa w kapeluszy piałknym.

dsc_1093_zpsru9nktnw

dsc_1118_zps9fa2gmtf
dsc_1087_zpslyfmvkyb

A te oczoprzyciągające memokarty stworzyła drąca nałogowo koty ekipa Zagrywek. Wszystkim dziecioposiadającym polecam, bo prawdaż, bawiąc – uczyć.

dsc_1094_zps02hvy3ii

Trafiłam też na ciekawą dość inicjatywę Dziennika  Nowego, o której na razie mam uczucia ambiwalentne.

dsc_1107_zpsl9jlstqz

dsc_1095_zpsqgvxbdcp

dsc_1108_zpszjivelup

Spotkać się też udało z bracią FOPową, i to tą częścią na Pelikanowej zeszłotygodniowej Hubie nieobecną – tym przyjemniej 🙂

dsc_1096_zpsjtzfbz91dsc_1100_zpsnyvlzf0r

I wspólnieśmy podziwiali trójkątną kratkę do ćwiczenia Copperplate’a u Papierniczonych.

dsc_1116_zpsati14qjd

Te wydawnictwa, które były, cechowała niezwykła wręcz dbałość o graficzno – edytorską stronę formy. Książkocudeńka po prostu no. ❤

dsc_1101_zpsj9rgykg0dsc_1103_zpsh3simlec

dsc_1105_zpsjpoylsz8

Było też mnóstwo okołopapierniczych drobiazgów. Takich jak ten na pszykład:

dsc_1104_zpsixalyz48

Albo ten.

dsc_1106_zpsbaqgk3up

Albo ten oto pokaźny pantalon.

dsc_1114_zpst3eo6adw

dsc_1089_zpsbpymn642

dsc_1119_zpslbecbfe8

Z wyjazdu przywiozłam więc wyżej wymienion numer ZŻ, papierowe próbniki od Olin, zeszłoroczy kalendarz Moleskine’a z przeznaczeniem na Bullet Journal, Kawecowy ołówek i TWSBI Vac od f-pen.pl, których recenzje pokażą się wkrótce na stronie. Najwspanialszy zaś utarg przyjechał z Antykwariatu Kwadryga, do którego nieraz jeszcze wrócę , w którym spędziłam czasu najwięcej, a pełna zachwytu wyszłam.

dsc_1121_zpsvfnagsks

Co teraz, moi Inkoholicy Drodzy? Czy szare życie codzienne na wieki wieków amen? Nie. Teraz Krakowskie Targi Książki i Dzień Pióra Wiecznego! 😉

 


Źródło logo targów – here.

Reklamy

10 uwag do wpisu “Niech żyje papier 2, czyli normik w wielkim świecie warszaskim

  1. Jak Lux Luxem Inkoholiczka prawdę prawi i prawdą przyprawi.
    (o, jak często moje ręce się pojawiają na tych fotkach!!! I mój atrament!!!) ;-)))
    Fakt faktem – gdybym tam nie był nie wierzyłbym, że są tak piękne targi i miejsca i ludzie 🙂

    Polubienie

  2. Planowałem tam być, ale sprawy rodzinne zatrzymały mnie w domu. Po przeczytaniu żałuję, że chociaż na koniec, na zamknięcie nie dojechałem. Dziękuję za relację i fotorelację. I zazdroszczę tego wydania Leca.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s