TWSBI Vac Mini, czyli wisienka na tłisbiaczkowym torcie

Tytuł pseudoeksperta do spraw piórek TWSBI uzyskałam przez prosty mechanizm zasiedzenia, serii fortunnych zdarzeń i wielkiemu sercu Daniela z f-pen.pl. Kolejnymi dostępnymi w Polsce wyrobami tej tajwańskiej firmy raczę Was dość regularnie od jakiegoś czasu; dziś pora na wisienkę na tym czerwonoczapeczkowym torcie. Czego jeszcze nie było? Co kryje się w kolejnym, charakterystycznym, tekturowym pudełeczku?

dsc_1139_zpsgtw7tlts

Oczywiście TWSBI Vac Mini!

dsc_1140_zps295elrcb

Vac, jak wszyscy wiedzą, jest oczywiście skrótem od Very Attractive Cabbage, ale jeszcze do tego wrócę, coby niektóre kwestie dościślić. Jak pióreczko wygląda? Na pierwszy rzut oka podobnie do 580tki. Ale podobnie do 580tki wygląda podobnie na pierwszy rzut oka dokładnie każde pióro TWSBI, skupmy się więc na drugim, trzecim i dziesiątym rzucie paczałką, czyli różnicach, a może tym, co Vaca czyni wyjątkowym. I mowa tu nie tylko o czarnej pupci.

dsc_1144_zpslrmmfdoz

Rzeczona pupcia oraz sekcja są czarne głównie dlatego, że jest to wersja Smoke – można też zanabyć sobie golasa/ekshibicjonistę/demonstratora całkowitego, wtedy pozbawicie go nawet bielizny. Co kto lubi. Piórko jest nieco dłuższe niż zwykły Mini (dokładne parametry znajdziecie poniżej), w łapce wygodnie leży. Nie bardzo ciężkie, z resztą – wszystkimi Tłisbiami pisze się dość wygodnie, niezależnie od długości są bardzo… Ergonomiczne? Tak to się mówi? 😉

dsc_1148_zpsm2kb2csb

Ryba psuje się od głowy, a Vaca opisuje od czapki. Czapka -jak zwykle – z logo TWSBI, tym razem klasycznym, a nie tą plastikową podróbą, co w Eco. Zarówno skuwka, jak i korpus są przezroczyste, ale ani nie gładkie (jak w Eco), ani nie romboidalnie ścięte w rodzaj fasteki tudzież innej rozetki (jak w 580tce albo Mini). Vac tutaj kształtem przypomina zwyczajnego Kaweco Sporta – w przekroju przypominałby regularnego wielokąta, płaszczyzny ścięcia są prostokątne. Sekcja czarna, walcowata, bez żadnych dodatkowych udziwnień, na tyle długa, że trzyma się wygodnie. Srebrny TWSBIowy klips i pierścienie: na początku i na końcu skuwki – ten dolny z napisem, na początku sekcji i między końcem korpusu a pokrętłem tłoka. Tam też właśnie tradycyjne dla wszystkich Miników żłobienia pozwalające w bezpieczny i wygodny sposób zamocować zakrętkę mu na zadzie i tak pisać. Co kiedyś czyniłam, a teraz nie czynię już wcale, nawet jak dostaję rozgrzeszenie od twórców.

– Ale do ad remu proszę, dlaczego, panie kochany, zaraz VAC?
– A bo system napełniania!

Który jak działa już tłumaczę. Otóż bierzemy tego gagatka za mordę, to znaczy, po prostu do ręki. Za wyżej wspomnianą czarną pupcię, tudzież trywialnie pokrętło od tłoka łapiemy i odkręcamy. Wsadzamy mordkę lub jak kto woli dzióbek TWSBI do kałamarza, aż po sekcję i wyciągamy do samej góry owo pokrętło od tłoka. Nie przesadzając, żeby nie urwać. Potem powoli, delikatnie wduszamy tą pompkę z powrotem i zakręcamy; trzymamy w kałamarzu jeszcze przez kilka chwil. Wyjmujemy Vaca i obcieramy obślinioną mordkę. Koniec. Działaniem przypomina to trochę Sheafferowski system plunger.

dsc_1147_zpsbjzqz60w

Ale jak ów Vac działa? Otóż ów Vak działa tak: jak wyciągacie pompkę, to wypychacie powietrze z tyłu do przodu. Jak wciskacie – tworzy się tam podciśnienie, które zasysa atrament (bo przy stalówce w korpusie jest szerzej). A przynajmniej tak mi to wytłumaczono, bo ja i tak uważam, że to jest jakiś rodzaj magii 😀
Czyli Vac – Vacuum, a nie atrakcyjna kapustka. Niestety.

dsc_1149_zpsffuckj2t

Para metry

Całkowita długość otwartego: 11,5 cm
Całkowita długość zamkniętego: 12,5 cm
Długość skuwki: 5,5 cm
Waga: ok. 60 g

Stallówka Stallone

Metalowa – stal nierdzewna. Z twarzy podobna nie jak w „Misiu” – zupełnie do nikogo, a dokładnie przeciwnie – zupełnie do wszystkich. Ornamęciki, oznaczenie i logo TWSBI jak w doskonałej większości reszty braci tłisbiowej. Stub 1.1 – czyli, dla niewtajemniczonych, ścięta na czubku, co sprawia, że linia ma zmienną grubość w zależności od kąta pisania, sposobu trzymania pióra i kierunku kreślenia.

dsc_1150_zpsqvvkqesjdsc_1151_zpsh0zg1oh2

Inkholic meets pierścienie do makro.

dsc_1161_zpshceg07kp

A tak owa stalóweczka pisze:

Stuba do tej pory miałam tylko w Plumiksie i używałam do celów pseudokaligraficznych, do codziennego pisania służy mi ta grubość pierwszy raz. Nie jest to najwygodniejsza opcja, chybaby jeszcze doszlifowała. Ale przy moim dziwnym sposobie trzymania pióra („pogrubienie” jest nie na kreskach pionowych, a poziomych) dłuższy tekst wygląda naprawdę fajnie.
dsc_1175_zpsdxfqu6axdsc_1174_zpsa6nocjsk

Porównanie z innymi Twiśbiami

Od góry: TWSBI Mini, TWSBI Vac Mini, TWSBI Eco i TWSBI 580 Clear. Silna grupa, Tłisbiowa armia.

dsc_1143_zpshpezbdxvdsc_1155_zps2yqqgqey

A tu macie okazję na własne paczałki ujrzeć to, o czym pisała wcześniej – po lewej gładka, wyższa skuweczka 580tki, a po prawej – ścinana kawecowo, niższa Vaca.

dsc_1152_zpsks7jhz40

Co tu dużo gadać? Po podsumowywiwowania czas przejść, a spektrum porównania mam cokolwiek szerokie. Vaca umieściłabym na pewno powyżej Eco, co nie jest trudne, ale nie wyżej niż 580tka (co daje do myślenia, odsyłam do cen). Jego niewątpliwą, ogromną zaletą jest system napełniania pojemny jak żołądek Obeliksa. Bez wątpienia jest jednym z najfajniejszych Tłisbiaczy dostępnych w Polsce, ale nie jestem do końca pewna, czy jest warte swojej ceny. Zostawiając jednak marzenia o vintage’ach samym sobie i biorąc pod uwagę jedyni rynek współczesnych piór, TWSBI są jednym z najbardziej wartych uwagi głosów. Uwielbiam tą bandę piórogolasów! 😀

dsc_1165_zps6gbilkrk


Za piórko do recenzji barrrdzo dziękuję sklepowi internetowemu f-pen.pl. Jeśli piórko Wam się spodobało i chcielibyście sobie takie sprawić, możecie to zrobić tutaj. Oczywiście w wybranej stalówkowersji.

photo

Reklamy

6 uwag do wpisu “TWSBI Vac Mini, czyli wisienka na tłisbiaczkowym torcie

  1. Świetnie, potoczyście i szczegółowo napisane. Mnie zainteresowało. A makro dobrze pokazuje szczegóły. Zainteresowało w szczegółach na tyle, że postanowiłem obejrzeć. System napełniania ciekawi- jak to się właściwie tak, samo z siebie napełnia ? Sprawdzę na pewno.

    Lubię to

  2. Ja tutaj w zasadzie na inny temat: co to za papier w różnokolorowe kropki? /na razie miłość papiernicza przesłania mi wszystko inne, więc na pióra jeszcze przyjdzie u mnie czas :)/

    Lubię to

  3. Czy ja wiem 😉 Mało które pióro współczesne ma według mnie taką moc… Chyba tylko niektóre Pelikany, może Aurory… Vintage’owym Montblanciem, albo starym Pelikanem, to by była nobilitacja 🙂

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s