TOP 5 Sesjoodmóżdżaczy, czyli najwięcej w życiu szmiry zaznają wampiry

Uwaga. Tekst był pisany pomiędzy czwartym egzaminem a piątym w stanie silnego przepalenia styków, bez smaku ani hamulców moralnych. Może zawierać śladowe ilości ironii, brakupowagi oraz orzeszków arachidowych. Jeśli jesteś uczulony na którykolwiek ze składników pozwól, że zamiast wpisu zadedykuję Ci wierszyk:

Wyjrzała glizda z dziury i wesoło gwizda
Wtem patrzy – z drugiej dziury sterczy druga glizda
Dalejże ją uwodzić a ta rzecze srogo
Odwal się żesz, kretyn, toć ja jestem twój ogon!

<kurtyna>

A teraz do rzeczy. Jest taki czas w życiu każdego, prawda, człowieka, że ma dosyć codziennego wspinania się na wyżyny intelektualne i chce najzwyczajniej w świecie położyć się na dowolnej miękkiej powierzchni poziomej z kubkiem jakiejś gorącej substancji nieopodal i poczytać coś, co będzie wymagało od niego niezbyt dużego zaangażowania spracowanych neuronów. Taki czas może nastąpić śródsesyjnie, śródprojektowo, tużpodedlajnowo i w wielu innych mniej lub bardziej spodziewanych momĘtach. Inkoholiczka radzi, Inkoholiczka nigdy Cię nie zdradzi i Twemu synapsoprzepaleniu zaradzi. Dzisiaj będzie o Topnej Piątce Sesjoodmóżdżaczy, zielonych jabłkach Edwarda, Alfie Romejo i zwyrodnialcu Januszu. Tylko krótko, bo muszę wracać do roboty!

1. Najwięcej w życiu szmiry zaznają wampiry

Myślę, że gdyby wampiry naprawdę istniały, zapłakałyby gorzko krwawymi łzami nad swoim wizerunkiem w sztuce i kinematografii. Najpierw były brzydkie jak noc (brzydki drapieżnik? eee!), potem przegięte w drugą stronę i shining bright like a diamond, potem leczyły nastolatkom raka (odsyłam do „Świata nocy”), śpiewał, tańczył i gotował, zbił grubasa i się schował. Tylko patrzeć jak do Prezydenta Świata zgłosi się mroczny komitet z Tomem Cruisem na czele proszący o uznanie praw mniejszości gatunkowej i zaprzestania publicznych szkalowań. Jednakowoż! Zanim to nastąpi możemy sobie z powodzeniem balować kosztem naszych krwiopijczych przyjaciół. Sagę Zmierzch da się chyba przeczytać tylko raz, ale autorka nie pozostawia nas bez koła ratunkowego i niestrudzenie podrzuca nam co raz to nowe prequele, sequele, interquele, crossovery, rovery, bicykle, monocykle, wiwisekcje, defibrylatory i destylatory. Zmierzch oczyma Edwarda nie wyszedł, ale w sklepach za to można napotkać twilightowe gender-swap, które ochoczo przejrzałam. Niestety, niewiele różni się od swojego poprzednika, jedynie końcówka jest rażąco inna, no ale przecież Wam nie zaspoiluję, co Wy.

PS – Edward jest gejem.

c5bcycie-i-c59bmierc487

 

2. Palisz? Pijesz? A może Harry Potter?

Nic tak dobrze działa na odmóżdżenie jak zanurzenie się w kraju lat dziecinnych. A jeśli Harusia znasz już na pamięć i zwyczajnie masz dosyć prostego języka, a kanon znasz na pamięć, let me invite you to the dark side. Pokażę Ci rzeczy o jakich Ci się nie śniło. Wkrocz w krainę FANFIKÓW. To co tam się dzieje to się nie śniło ani filozofom, ani kotom w internetach ani nawet samej autorce cyklu. Wiecie, że Hermiona podobno była córką Voldemorta? Jednakowoż ktoś go chyba zrobił w trąbę, bo widzę czarno na białym, że Watsonowa ma nos.

A co do poniższego gifa – pozdro dla kumatych – następny wpis będzie poświęcony takim jak my :3

tumblr_o0qcu9r3km1rucf89o1_500

4. Perypetie rodziny Borejków

Poznajecie tego knypka? Tego zwyrodnialca? Tego człowieka BEZ SERCA? Jest to Janusz Pyziak, bezwzględny inseminator pozbawiony uczuć. Radzę omijać takich mężczyzn oraz części Jeżycjady, w których się pojawia. Tylko się zdenerwujecie i Wam żyłka pęknie.

azczz9ldhrybuqpyqx

Inne za to znakomicie nadadzą się na wieczorne poleżenie w wannie, jeśli nie przeszkadza Wam wszechobecna łacina i rys mocno pedagogiczny.

PS – nie czytać po spożyciu. Nagle wszystko robi się śmieszne.

 

4. Raija i jej córka Marija i Silje i Hilje  i Mergit Sondemondemo i jej Mondejo i Alfa Romejo

Jeśli nie przeraża Cię poniższe drzewo genealogiczne ani rozwijijijijijijijijiowane nazwy, to najlepszy znak, że jesteś gotów na wycieczkę do fantastycznych skandynawskich lasów w towarzystwie wyprowadzanego na smyczy tasiemca typu „Saga o Ludziach Lodu” lub „Raija ze śnieżnej Krainy”. O brwiach wygiętych w łuki jak skrzydła ptaka. Będzie trochę magii, dużo opisów przyrody i innych przyrodzeń.

bezc2a0tytuc582ug

5. Zacznij czytać coś megatrudnego, na przykład „Ulissessa” Jamesa Joyce, albo „Krótką historię czasu” Hawkinga. Co prawda nie zrelaksuje Cię to, ale to co masz do robienia na co dzień wyda Ci się nagle niezwykle proste i nieskomplikowane.

Patrzę sobie na ten tekst i myślę – co ja uczyniłam? :O

szok

A Wy czym odmóżdżacie się w czasie sesjowym? 😀


Źródła grafik: 12345

Reklamy

7 uwag do wpisu “TOP 5 Sesjoodmóżdżaczy, czyli najwięcej w życiu szmiry zaznają wampiry

  1. Pingback: 6 zakazanych parringów, czyli nie samym kanonem żyje człowiek | inkoholiczka

  2. Pingback: Wiosna wkoło, „a lasy wiecznie śpiewają”, czyli Inkoholik – ludowiec | inkoholiczka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s