6 zakazanych parringów, czyli nie samym kanonem żyje człowiek

Ludzie, proszę Państwa, dzielą się na dwie frakcje – canoniarzy i nikoniarzy. Hem hem. Coś pokręciłam. Aa, już wiem. KANONIARZY i HERETYKÓW. O co chodzi w podziale, czy trzeba to w ogóle tłumaczyć? Kanoniarze, jak sama nazwa wskazuje zębami, pazurami i wszystkimi dostępnymi kończynami trzymają się Słowa Autorskiego Objawionego. „Co powiedział autor, to jest”, tako rzecze prorok Lebioda. „Grzebać przy Fabule się moralnemu fanowi nie godzi”, dodaje Zaratustra. Kanoniarze chodzą jak konie z oczami na klapkach zamykając się w jakże ciasnych, jakże surowych granicach podstawowej treści powieści. Fanfikujący zaś, zwani przez kanoniarzy „heretykami” są grupą  o zgoła innej orientacji i znacznie większej otwartości na doświadczenie, nowe możliwości i świat ogólnie. Traktują oni Wielce Objawioną Fabułę jako zbiór luźnych wskazówek, które pięknie osadzają nas w fikcyjnej rzeczywistości i jedynie delikatnie, nienachalnie zarysowują nam plot i bohaterów, ale absolutnie niech się pani do tego nie przywiązuje, kochana pani.

anigif_enhanced-5890-1425669422-8

W poprzedniem wpisie zasygnalizowałam Wam subtelnie a delikatnie, że osobiście należę do tej drugiej grupy (wszystkich współfanfikujących z tego miejsca serdecznie pozdrawiam). Wyrzucono mnie z wojska, wepchano w plecak Dory odkrywającej świat i zostawiono w damskiej szatni w samych szelkach, ale wreszcie odnalazłem mój cel w życiu. Zacznę we wszystkim co czytam, oglądam i gram wynajdować tak absolutnie absurdalnie, niczym nieuzasadnione i (najlepiej) wyraźnie zakazane parringi, potem zakocham się w nich aż do wściku pępka (I SHIP THIS SO HARD!), na koniec natomiast będę szerzyć ich istnienie wśród przyjaciół i znajomych królika. Dziś więc, drodzy Państwo moi, roztoczę przed Wami wizję nowego, wspaniałego świata, świata, który jest zupełnie innym niż Wam  się jawił do tej pory.

1. Reylo, czyli syndrom sztokholmski w pełnym rozkwicie

the_balance_of_the_force___reylo_by_liberlibelula-d9pm0kg

Wszystkich fanów Star Warsów pragnę z miejsca zapewnić, że Han Solo i Leia są absolutnie nienaruszalni. Jednakowoż…

To robi sens, moi Drodzy, to robi sens. Ja wierzę, że Benio się nawróci and she will force him to the light. A powyższy art pochodzi z deviantartowej galerii naprawdę, naprawdę… niezwykłej… kobiety –Liber Libelula ❤

2. Esmerollo, czyli przeczytaj książkę i zgódź się ze mną (albo syndromu sztokholmskiego ciąg dalszy)

manipulation-frollo-and-esmeralda-26926558-1482-557

Wygląda na to, że związywanie się rozmaitych bohaterek z notorycznie męczącymi je jednostkami męskimi jest jakimś moim nałogiem. Zygmunt Freud męczyłby mnie pewnie swoimi terapiami i rozwlekał po kozetkach jak indyka, ale na szczęście państwo psychodynamiczni, jego dziedzice są nieco bardziej łaskawi dla człowieka. Osobiście żyję w przekonaniu, że utwór „Poison” Alice’a Coopera jest właśnie o Esmeraldzie i Frollo. Your poison running through my veins. Nie mam nic na swoje usprawiedliwienie poza KSięgą ósmą oraz faktem, że zarówno Febus jak i Esmeralda w „Katedrze Marii Panny” są naprawdę inni niż ci filmowi.

3. Sansa Stark & Lord Littlefinger Baelish, czyli lepszy (rudy, rudy, rudy) rydz niż nic
( ͡° ͜ʖ ͡°)

tumblr_m52yibotge1qcah0ho1_500

Nie mówcie G. R. R. Martinowi, ale Sansa jest jak na razie jedną z moich kilku najulubieńszych grootronowych postaci (tak się muszę krygować i pajęczyć, bo co jeśli to przeczyta i mi ich wszystkich wybije?). Catelyn Stark ma wrócić i pomścić rodzinę – z sezonu na sezon, z odcinka na odcinek coraz mocniej wraca w postaci Sansy. Kiedyś, kiedy nasza mała ruda babeczka niechętnie grała w dworskie gierki i żyła nadziejami na „żyli długo i szczęśliwie ze swoim księciem”, Littlefinger nie traktował jej jak równej sobie a raczej jak maskotkę, takie słodkie maleństwo podobne do Kate. Numer, który wykręcił jej wydając ją za Boltona sprawił, że odrodziła się w ogniu i cierpieniu. Teraz wykuta jest ze stali pierwszej próby. Jest silna i prawa jak matka, jednak pozbyła się jarzma swojego lęku i naiwności (o rany, ale ja tu poetyckie peany pieję :3 ). Teraz to Littlefinger musi uważać, żeby nie sparzyć paluszków… I nie stracić swojej drugiej szansy  ͡ ͡° ͜ʖ ͡°

4. Claire & President Petrov – Mikkelsen w ogniu panie najognistszym!

zmrimzc5yzy3mymvckvwdhdlevlonwvua2fhq1izujlwsjronfdzps9maxqtaw4votawedkwmc9mawx0zxjzom5vx3vwc2nhbguoktpxdwfsaxr5kdgwks9odhrwoi8vaw1hz2vzlm1pyy5jb20vazdozhjjehfhzw1iz3lkmm9hcxl2b3oxaxnuzjjrzxm3nnv0nxn6

Ostatnim sezonem Claire pokazała, że nie jest pionkiem w rękach Francisa. Podczas jego choroby niemniej twardą i rozsądną ręką poprowadziła dalej ich plan. Jeśli takich, z przeproszeniem drogich Pań i pięknych Panów, skurczysynów jak Francis jest na planecie Ziemia naprawdę niewielu, to kobiet jak Claire jest z pewnością jeszcze mniej. Co najlepsze – zrobiła wszystko w nieskazitelnie białych rękawiczkach i wciąż pozostając w cieniu. Genialna, błyskotliwa, chłodna szara eminencja. Jednym z niewielu zdających sobie sprawę z jej talentu i roli jest Petrov (scena negocjacji w imieniu Francisa z ostatniego sezonu *o*). Teraz pytanie – czy Petrov po prostu czuje, że nareszcie spotkał kobietę, która jest mu równa, czy jest to coś jeszcze więcej?  Wiem, że Claire i Francis są nierozłączną całością, they are BEYOND marriage – ale pomyślcie tylko… Jak wyglądałby świat, gdyby Petrov współpracował z Claire?

kiss2

5. Rollo & Gisla, czyli… w sumie to przestrzeliłam

giphy

Shipowałam ten parring odkąd Gislę zobaczyłam dowodzącą obroną zamiast tchórzliwego tatuśka. Wydawało się to bardzo absurdalne, bardzo zakazane i opierające się na podobnych założeniach co powyższy parring – równość. Podobieństwo. Rywalizacja. Tylko potem się potoczyło jak potoczyło, Rollo się zrollował po równi pochyłej, wszytsko jakoś się tak zesłodziło do niemożliwości i… o tak o. Tak to się żyje na tej wsi powoli.

6. Dramione, czyli – przykro mi, ale to jedyny słuszny parring

Harry Potter jest absolutną kopalnią najchorszych ze wszystkich dostępnych parringów. To co tam się wyprawia to po prostu przechodzi ludzkie pojęcie, prześciguje je i zostawia daleko, daleko w tyle. Hermiona jako córka Voldemorta już nikogo nie dziwi, Pansy i Harry tworzą przykładne małżeństwo, a Chickrona nie ośmielam się komentować.

keep-calm-and-ship-chickron-1

Są! Nawet ludzi tak nieustraszeni, że shippują TOMARRY (Kingo, patrzę na Ciebie! W te rejony internetów bałam się zapuszczać nawet z prowiantem i karimatą w plecaczku!). Osobiście jestem jestem kanoniarzem wśród fanfikujących, głos  wołającego w puszczy. Jedynym słusznym parringiem jest Dramione. Jest to parring który ma głęboki sens i jeśli ktoś z Was tworzy fanfiki, chętnie najmę podwykonawcę, który się podejmie zadania przekonania do shipowania reszty świata według mojego genialnego evilplanu. To się da zrobić. O rany, ale ja mam zrytą banię.

a46c1a8a2abd283dd03787f0452b4b2f

Boję się nawet czytać to, co napisałam. Powinnam mieć jakiś odgórny, konstytucyjny zakaz zbliżania się do klawiatury w sezonie sesjowym.

A Wy, do której grupy należycie?



Źródła grafik: 123456789

Reklamy

5 uwag do wpisu “6 zakazanych parringów, czyli nie samym kanonem żyje człowiek

  1. Rollo i Giséle to najlepsza para, ich związek jest jak sztorm na morzu.
    PS Pierwszy raz dowiaduję się o takich słowach jak „shipować” i „parring” 😀

    Polubienie

  2. Niewiele ( trochę, nieco, odrobinę, mało, niedużo, ździebko, ciut, ociupinę…) zrozumiałem. Więc chyba nie należę do ni 1 ni do 6. Ale całość przeczytałem z ciekawością.

    Polubione przez 1 osoba

  3. Pingback: FALKON 2017, czyli cosplay na RPGu po planszówce jeździ | inkoholiczka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s