Wiosna wkoło, „a lasy wiecznie śpiewają”, czyli Inkoholik – ludowiec

Jestem panie ludomanem. Nie mylić proszę z Ludo Bagmanem. Jestem ludomanem odkąd w klasie maturalnej albo jakiejś  z innej czytałam na wiosnę utwory młodopolskie. „Chłopi” odcisnęli się na moim inkomuzgu, który wtedy inkomuzgiem jeszcze nie był, słodkim małorolnym piętnem w walonki obutym. Piętno owo skutkuje tym, że na wiosnę zachowuje się jak Pan Sułek – ludowiec, który nie przyjmuje do wiadomości, że życie na wsi to głównie ciężka praca i skupia się wyłącznie na tańczeniu boso obertasa, spacerach po łonie natury, rozmawiania z krowami i krzyczeniu: Hejjjjj! A mama mówiła, żeby nie robić min „bo Ci tak zostanie. Mówiła? Mówiła. I w tej plebejskiej mądrości było niestety ziarno prawdy, bo co wiosnę serce me literackie rwie się właśnie w kierunku naturyłona, szumu drzew, klekotania dzień ciołów i innych takich. Dzięcioł dzień ciął bo Szyszka oddech czuł na plecach. Słowem – ptaszęta, wyciagajcie swe trele, bo oto nadchodzi Inkoholik na głodzie.

nature-forest-trees-fog

A jak Inkoholik głodny to mu standardy spadają boleśnie i turkają się po asfalcie znikając następnie w przydrożnych rowach, gdzie straszą nowonarodzone pokolenia kretów. Kurcze, ten tekst jest żywą przestrogą – dzieci, nie piszcie po 23. Ale kontynuujmy niezrażeni – owocem owych opadniętych standardów jest sięganie po literaturę uważana powszechnie za raczej mało ambitną a tasiemcową – literaturę o charakterze sag rodowych. O problemie tego typu książek, informacjach dotyczących zażywania i skutkach ubocznych stosowania wspomniałam już tutaj – czyli sytuacja nie wygląda za dobrze. Ale co zrobisz, nic nie zrobisz, jak lubisz ten klimat to musisz zacisnąć zęby, albowiem za piękne, piętrowe opisy przyrody zapłacisz słono równie pietrowymi opisami jak on jej tam na sianie, panie, co on jej tam nie zrobił, wszystko, panie, jej zrobił, wszystko i jeszcze trochę. I z tego konfliktu zdawałoby się bez wyjścia wybawił mnie prawdziwy mężczyzna z Północy przez duże Py – Norweg Trygve Gulbrannsen.

trygve_gulbranssen_pc3a5_reise

Niestety ów Pan nie żyje już od jakiegoś czasu i w związku z powyższym nie podziękuję mu własnoręcznymi wypiekami i piosenką za ten niewątpliwy dar dla świata jakim jest „A lasy wiecznie śpiewają”, niemniej mogę szerzyć z pieśnią na ustach jej chwałę i odwdzięczyć mu się w ten sposób .

pexels-photo

Prawdopodobnie po takim wybujałym wstępie nie uwierzycie w ani jedno słowo, które teraz napiszę (nie, nie odstawiłam leków, jak tak mam na żywca), niemniej zaryzykuję. Kto uwierzy, temu chwała, kto nie – tego strata. Ta książka jest utrzymana w tak znakomitym klimacie, że aż nie sposób się z niego potem wyrwać. Czujesz świeży, lodowaty zapach gór wypływający ze stron, patrzysz ze spokojem i nostalgią drzewa na kolejne niespokojne, ulotne, mijające pokolenia, słuchasz nieskończonej pieśni björndalskiego lasu… Nie mam się co czepiać bez sensu form, treści, psychologicznej konstrukcji postaci i takich tam – to jest przedwojenna skandynawska saga historyczna. Więcej komentarza nie trzeba. Jest całkowicie klasyczną przedstawicielką swojego czasu i gatunku. Uroczo niezrównoważone behawioralne, ale silne bohaterki, mrukliwi mężczyźni z Północy, których prawdziwą żoną jest las, pogarda dla wielkomiejskich plotek i świństewek, spokojne życie w zgodzie z naturą, wiatru gwizd i lasu szum. To właśnie ten klimat, w nim się  zanurzyć na kilkaset stron a potem biec do lasu i samemu tęsknotę tą zielona w sercu poczuć. O to chodzi.


„A lasy wiecznie śpiewają” i „Dziedzictwo na Björndal”, Trygve Gulbranssen, tłumaczenie: Henryk Goldmann i Henryk Leśniewski, Wydawnictwo Świat Książki, 1994

Po inne Audioholiczkowe słuchowiska zapraszam tutaj.

Advertisements

2 uwagi do wpisu “Wiosna wkoło, „a lasy wiecznie śpiewają”, czyli Inkoholik – ludowiec

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s