6 sportów dla nerdów, czyli rouge du pain, Książkoholiku!

Good old-fashioned geek girl. Takiego określenia na siebie używam często i po jego linii sonduję nowo poznanych ludzi – tych, którzy znają Józefa i tych, którzy bluesa zupełnie nie czują. Dzisik jednak pozwolę sobie zająć się zupełnie inną niż zwykle stroną książkopochłaniactwa, inkoholizmu, geekowania i nerdostwa. Meekhan, Skyrim, Ziemiomorze, Śródziemie, Wiedźminland, Westeros, każdy ze światów wciąga… Ale często sprawia, że zapomina się o tym tutaj, prawdziwym, ziemskim. A oczki, kręgosłupy i parę innych płacze przygrywając rzewnie na organach. Dzisiaj będzie o sportach. O tym, że nawet, a może zwłaszcza geek powinien co jakiś czas wypełznąć spomiędzy stron i ekranów i pozwolić swojemu ciału nieco zwyczajnie fizycznie dać odpocząć od codziennych jazd, które serwuje mu znerdowiały do reszty umysł. Czyli dzisiaj rouge du pain, Książkoholiku! 😉

assassins-creed-movie-poster-michael-fassbender

Żadna tam ze mnie Chodakowska ani Lewandowska, żebym teraz wyskoczyła Wam z kompletnym treningiem rozpisanym na 1000 lat wprzód dla Was, Waszych dzieci i jeszcze wnuków. Podrzucę Wam jeno 6 powiązanych z nerdowsko-fantastycznym światem aktywności, które powinny być ciekawym urozmaiceniem dnia, a  przy okazji kultywowaniem hobby na wszystkich frontach.

Darebee Workout

Nie wymagam od razu rewelacji parkourowych na miarę AC, skoków wiary z szafki na podłogę i siedzenia całymi dniami w stogu siana. Jeśli jednak nie macie warunków albo czasu na ćwiczenie poza domem, polecam Wam tą opcję. Generalnie okropnie ciężko jest się zmotywować do codziennych ćwiczeń bo, przynajmniej dla mnie, są one okropnie nudne i monotonne. Na szczęście naprzeciw potrzebom wszystkich geeków miast i wsi wychodzą bardziej usportowione, a przy tym kreatywne ludzie pokroju na przykład Darebee. Shieldmaiden , Assasin, Batman, Rocky, Harley, Lara Croft, LOTR, Mad Max, Bond, Sherlock, Tarzan, 300, Berserk, Naruto, Black Widow, Pirate,  nawet Mario – dla każdego z nich i wielu więcej rozpisali kompletny zestaw treningowy inspirowany filmem/książką/grą/serialem. Myślę, że gdyby pogrzebać więcej w internetach można by znaleźć jeszcze dużo takich projektów. Całkiem fajny pomysł na początek, a jak zaprawić to jeszcze muzyką powiązaną klimatem? 😉

1b0f6e9450e76f231c59dda9e118f193

 

Łucznictwo

Ta dyscyplina sportowa już zawsze i na wieki wieków ament będzie kojarzyć mi się z Elfami. No bo to się panie no nie da inaczej. Trzeba smukłym być, ucho szpiczaste mieć i wdzianko, i włos, i wejrzenie Iorwetha albo przynajmniej Legolasa. Albo Le Ubranego, he he he. Niemniej łucznictwa w wydaniu sportowym warto spróbować jeśli tylko ma się miejsce i okazję. To pozwala zmęczonym ekranami i książkami oczom puścić się w galop dalej niż pół metra wprzód. Koncentruje, relaksuje… A przy tym jak wygląda! 😀

the-lord-of-the-rings-the-hobbit-elf-bow-arrow-evangeline-lilly-hd-1080p-wallpaper-middle-size

 

Miecz

Ooooo, ten punkt listy bardzo lubię. Powiem szczerze, że ogromnie satysfakcjonującą jest myślą dla geeka, że gdyby w jego ręce trafił miecz, to byłby w stanie cokolwiek z nim zrobić. Na szpice prawdziwej broni białej Was nie pcham, bo do tego trzeba uprawnień, doświadczenia, wielu lat treningów i przede wszystkim kogoś, kto Was tego porządnie nauczy, ale jest coś, co możecie zrobić sami. Jest na jutubach mnóóóóóstwo tutoriali na temat drewnianym mieczem się posługiwania – wystarczy Wam kijek o odpowiedniej długości, trochę wolnego miejsca i ostrożność. To ćwiczenie jest bardzo fajne na nadgarstki, wiecznie spięte od ciągłego używania klawiatury – na przykład młynek działa na podobnej zasadzie do Force Ball. Bardzo pomaga, a przy tym sprawi nerdowi naprawdę nieziemską frajdę.

witcher-3-wild-hunt-hd-wallpaper-3

Taniec

Nie byłabym sobą, gdybym nie znalazła czegoś do Wikingów. Tarczowniczki tym razem się nie popiszą (choć Lagerthę kocham), bo miecze już wymieniłam. Na łodzie w poszukiwaniu nowych lądów też Was raczej nie wyślę, bo nie chcę mieć Was na sumieniu. Berserkowy szał w stylu Rollo też odradzam, bo zabawa przez chwilę fajna, ale potem się idzie do więzienia niestety. Pływanie? Byłoby nieźle, ale historia Siggy nieco ostudziła mój zapał. Więc tym razem zwrócę się w stronę jednej z najbardziej znienawidzonych (zaraz po Auslug) bohaterek serialu – Þórunn. Osobiście shippuję Björna Żelaznobokiego zdecydowanie z uroczą Torvi, jednak i była żonka miała swoje 5 minut. Scena, w której tańczyła była jedną jedyną, w której wydawała się szczęśliwa. Pełna życia, spełniona, beztroska na swoim miejscu. I doszłam do wniosku, że taniec jest całkiem fajną formą aktywności – i przyjemną i pożyteczną. Poza tym jest tak ogromna wielość stylów, sposobów, szkół, że naprawdę każdy znajdzie coś dla siebie. Od morderczej samby, przez klimatyczne zielone niwy tańca irlandzkiego a’la Flatley, do zwyczajnego sobie-podskakiwania w rytm ulubionej muzyki.

tumblr_n3qkqms0ak1tx77yzo4_400

 

Soundtrackowy joggging/nordic walking

A jeśli nie macie chęci/środków/motywacji do czegokolwiek z powyższych, proponuję Wam zmęczyć nieco nogi, a uwolnić głowę. Zwykły, nudnawy raczej jogging/nordic walking może nabrać zupeeeełnie innego wymiaru, kiedy na uszy założycie słuchawy, a w nich Skyrimowy sountrack. Serio-serio, to pewne jak to, że Dovahkiin jest
naal ok zin los vahriin. Nieważne, że przemierzasz tylko pomiejski, nieco zaśmiecony lasek, będziesz się czuł jak Smoczę Dziecie w najlepszej, wyjściowej zbroi ruszające na Alduina. Minusy metody – co chwilę będziesz wypatrywał Lydii, na wycie psa zareagujesz odruchowym poszukiwaniem miecza (bo wilcy idą!), a jak usłyszysz motyw „Tooth and claws”, twój krok i serce gwałtownie przyspieszą. Ale coooo tam, wah dein vokul mahfaeraak ahst vaal!

821c3923198dba705fed83e5eaadfcaf

Jazda samochodem przy otwartym oknie

Bo to podobno sport na świeżym powietrzu. Czyż nie? 😉

mad-max-fury-road-tom-hardy-charlize-theron-02-1405933799


Źródła grafik: 1234567

Reklamy

9 uwag do wpisu “6 sportów dla nerdów, czyli rouge du pain, Książkoholiku!

  1. Miecz. Przypomina mi się …

    Ze swoimi ludźmi, mordującymi w meczecie, wpada Tankred z mieczem purpurowym w dłoni. Smuga słońca za nim. Wygląda niby archanioł gniewu. Nozdrza drżą mu od zapachu krwi jak u lwa, gdy węszy zdobycz.

    Krzyżowcy (Zofia Kossak-Szczucka)

    Polubione przez 1 osoba

  2. Do niedawna w grę wchodziła tylko szósteczka, ale… sprzedałem samochód i pozostaje mi jeżdżenie autobusem przy oknie.

    Ewentualnie siódemka – picie w plenerze. Można sobie wmawiać, że się jest Bukowskim, który jednak wyszedł ze swojej nory. 😀

    Polubione przez 1 osoba

  3. Oooo z tym kijkiem to mnie zainspirowałaś, poćwiczę! Zawsze lubię być gotowa na nagłe przeniesienie do świata równoległego.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s