„I wrzucą was w ogień”, czyli WON mi stąd z tą zoną!

Zzzzzimno… <szczęka zębami> zzzzimno, panie, na tym świecie się zrobiło. Pamiętacie „Dopóki nie zgasną gwiazdy”, lodowe, mrożące mięsko do samej kości postapo Patykiewicza? Dzisiaj przed Wami druga część tego chrupiącego kostkami lodu i rozwichrzonego śnieżycą cyklu.

city_small

Powiem szczerze tak gwoli wstępu, że się nie spodziewałam zupełnie kontynuacji tego cyklu. Naprawdę. Pierwsza część miała kompozycję tak doskonale półotwartą, że wręcz przez myśl mi nawet nie przeszło, że Autor może zechcieć ją znów na siłę otwierać i rozwijać. Nawet w drugą stronę – miałam do niego ogromny szacunek, że umiał wszystkie składniki powieści odpowiednio wyważyć, zakończył niby zamknięcie a jednak otwarcie, dał rozwiązanie, ale pozostawił lekki niedosyt… To było doskonałe miejsce na zakończenie. Jednak! Owoż! Staliśmy nad przepaścią, ale wykonaliśmy wielki krok naprzód – zupełnie nieoczekiwanie za sprawą Nerd Kobiety dotarła do mnie informacja o kontynuacji cyklu.  Moja mina była mniej więcej o taka:

lvlpvcb

Podeszłam do niej z pewną nieufnością i dużym zainteresowaniem. Sytuacja? Zagrożenie z pierwszej części minęło, Kacper z żonką i dziećmi jakoś wiążą koniec z końcem mieszkając z resztą osady w leśno-lodowym pustkowiu. Żyją tradycyjnie, konserwatywnie, według starych, dobrze znanych zasad. Duża część ludzi jednak przeniosła się do miasta – tam, wokół uruchomionej Ciepłowni rozwija się powszechne rozleniwienie i obyczajowy rozstrój. Jak nietrudno się domyśleć te dwa, odmienne od siebie tak bardzo jak tylko się da, światy nieuchronnie dążą ku zderzeniu… A w tle, jak to u Patykiewicza, pojawiają się kolejni, niepozorni a ze strony na stronę coraz ważniejsi gracze… Jak zagadka lodowego świata potoczy się dalej?

18700210_1367591699996782_6582138102895392182_n

Cóż – fajnie było wrócić do tego świata, bo Autor trzyma poziom. Choć przyznam szczerze, że trochę się wkurzyłam, jak zobaczyłam jak się rozwija ta cała akcja z demonami. No, bo serio, takie pójście na łatwiznę zawsze mnie niewąsko nerwuje. Przekręćmy sobie chrześcijańskie dogmaty i udawajmy, że to fantasy przeinaczając coś w co ktoś wierzy. Później jednak (mam wrażenie…) się okazało, że w tym przypadku zupełnie inaczej wygląda sytuacja, że niesie to ze sobą znacznie głębsze przesłanie – związane z próbami oswojenia przez ludzi wszystkiego co nieznane i straszne. Skądinąd nieco te próby mi pachną Heliconią… Niemniej jednak jedną z największych zalet tej serii jest jej nowatorskość, klimat, który powala na kolana. Fabuła jest na drugim miejscu, przynajmniej dla mnie.

18697960_1367925089963443_9537560817363222_n

Tym razem koniec jest tak otwarty, że równie dobrze Autor mógł zostawić karteczkę „Wyjszłem na papieroska, zaraz wracam”  – wyczekuję więc kolejnej części tego lodowego postapo. No właśnie, won mię z tą zoną – da się napisać dobrą książkę bez mutantów, zombiaków i ogólnie już dość sztampowych rozwiązań? Da się. Do roboty potencjalni postapowcy – świat czytelniczy Was potrzebuje, pole do po-końco-światowego popisu jest bardzo szerokie, a większość pisarzy się zawzięła i męczy motyką tylko jedną zmaltretowaną już grządkę. World of Postapocalypse needs more writers like you, Pattiquiewitsh. Co zaś się tyczy „I wrzucą Was w ogień” – dobra rzecz, ale… Chętniej jednak zobaczyłabym talent Autora w innym wydaniu, bo „Dopóki nie zgasną gwiazdy” było dla mnie tak idealnym okręgiem, że wprost nie wiem gdzie tu dokleić te kolejne części.

 

 


Źródło grafiki: 12

„I wrzucą Was w ogień” Piotr Patykiewicz, Wydawnictwo Sine Qua Non, 2017 r.

Za książkę bardzo dziękuję Wydawnictwu Sine Qua Non.
firm_200943_630cde_big1

Reklamy

2 uwagi do wpisu “„I wrzucą was w ogień”, czyli WON mi stąd z tą zoną!

  1. Czytałam i powiem szczerze: zanudziło mnie. Dopóki nie zgasną… miało genialny pomysł, słabe wykonanie. I wrzucą nas w ogień jest o oczko lepsza, dzięki warstwie „obyczajowej”, ale te demony także mnie dobiły 😀 No nie lubię i nie polubię chyba.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s