„Różaniec”, czyli Zajdel byłby z Kosika dumny

Mam dla Was protip prosto z ostatniej chwili. Jeśli macie w głowie jakiś wspaniały, nowatorski, zupełnie niepowtarzalny pomysł na powieść SF, która z samej racji swojej kreatywności wyniosłaby Was na szczyty najlepszych pisarzy… Piszcie, spiszcie i wydajcie to czym prędzej. Jak najszybciej. Kosik już-już za chwilę też to wymyśli i Was wyprzedzi. Mówię Wam. Wyprzedzi na ostatniej prostej. Śpieszcie się pisać SF, Kosik tak szybko wyprzedza! 😉

” „Różaniec” opowiada o Warszawie przyszłości, przyszłości, która – miejmy nadzieję – nigdy nie nadejdzie. Zwykły człowiek w niezwykłym świecie, wmanipulowany w tryby wielkiej polityki, która i tak niewiele znaczy wobec mechanizmów rządzących Różańcem.”

Klimat miasta przyszłości, SF urbanistycznego i przede wszystkim odwróconego miasta na niebie nieodmiennie a przyjemnie kojarzy mi się ze znakomitym teledyskiem Lindsey i właśnie zeń ten cudowny head wpisu ^_^

Science-fiction socjologiczne, psychologiczne, a nawet politycznie to totalnie mój klimat. Naprawdę, ogromnie dużo autorów zwyczajnie ignoruje społeczeństwo i w ogóle ludzi w swoich szaloniutkich wizjach przyszłość stawiając jedynie na tę jedną-jedyną jednostkę która wszechświat uratuje wraz ze swymi niemniej fantastycznymi ziomkami. Tymczasem to właśnie nasi prapraprawnukowie wraz z dzieciami swemi decydować będą o tym, jak świat będzie wyglądał. (O ile ludzie nie wymyślą czegoś lepszego niż demokracja, ale mimo wszystko na razie się na to nie zanosi.) Być może dlatego tak cenię prozę Zajdla, a jego samego uznaję za geniusza – wizje tworzył ogromnie spójne, bardzo przemyślane i odkrywcze (nieraz „w swojej prostocie”). I powiem Wam, Inkoholicy, że gdyby Zajdel dożył czasów obecnych, to byłby z Kosika dumny.

Za wizje, za jego szalone, galopującą wyobraźnią tętniące wizje Kosika cenię – wspominałam to i przy „Verticalu” i przy „Kameleonie„. „Różaniec” też był na bardzo wysokim poziomie, ale moim zdaniem tu Kosik poprzeczki samemu sobie dość wysoko postawionej mimo wszystko nie przeskoczył. Dlaczego? Już wyjaśniam.

Od razu na wstępie zaznaczam, że naprawdę bardzo lubię i cenię Kosika jako Autora (bo prywatnie go niestety nie znam) i uważam go za jednego z najlepszych współcześnie piszących autorów SF. Dlatego porównując z nimi Powergraphowe książki są naprawdę na najwyższym poziomie zarówno warsztatowym jak i, jak wyżej wspomniałam, fabułowym – odkrywczość pomysłów potrafi naprawdę powalić na kolana i oczki z orbit wysadzić. To czego jęczysz, babo?, spytacie. Ano temu jęczę, że apetyt rośnie mi w miarę jedzenia, a jak ktoś raz pokaże, że potrafi to wszyscy nagle zaczynają tego od niego wymagać. Taki właśnie problem mam z Kosikiem – w najnowszym numerze Fantomu napotkałam wywiad z nim, w którym padły znamienne słowa „nigdy nie wiem zaczynając pisać jak się skończą moje książki”. No to naprawdę, naprawdę wiele wyjaśnia. Namotać, namotać, namotać, a potem wybrnąć z prędkością światła takim plot-twistem z pętlą, podrzutką, portalem do alternatywnego wszechświata i  saltem w tył, że Czytelnik czyta to po sto razy i ma ochotę spytać „emmmmm? Ale…? Co…? Tu…? Się…? Zadziało tak właściwie…?”. Raz to jest fajne, dwa razy to jest fajne, ale zaczynam zauważać pewien powtarzający się w kolejnych książkach schemat i to już nie jest fajne – to nie jest wyjście dla pisarzy takiej skali – bo skali Kosik jest dużej i myślę, że wielu Czytelników się tu ze mną zgodzi.

Ale wiecie co? Jeśli nie macie zwyczaju oceniać dorobku autora holistycznie, to powiem Wam tak – Różaniec Wam urwie d…. 😉

take-flight-lindsey-stirling-6


Źródła grafik: 12

„Różaniec”, Rafał Kosik, Wydawnictwo Powergraph, 2017

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Powergraph.
powergraph-logo

Reklamy

4 uwagi do wpisu “„Różaniec”, czyli Zajdel byłby z Kosika dumny

  1. Pingback: „Artemis”, czyli Mary-Sue baluje na Księżycu | inkoholiczka

  2. Pingback: FANTOM, czyli jeszcze fantastyczna prasa nie zginęła | inkoholiczka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s