9 powodów, żeby szorować do kina na najnowsze Star Warsy, czyli Porgi, nowe wątki i B.S. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Po pierwszych seansach drugiej części trzeciej trylogii (ta wyliczanka rodowa to celowo, żeby podkręcić powagę sytuacji) blogerska sieć równie uroczo co typowo raczyła się była spolaryzować na dwa kłapiące na się zębami obozy. Jeden z nich uważa, że wspanialsza od The Last Jedi może być tylko wanna pełna miodu i orzeszków, a drugi – rozczarowanie życia, śmiech na sali, plucie popcornem i w ogóle zabijcie mnie. Osobiście uwiłam sobie ciepłe gniazdko w samym, środku obozu numer jeden, gdzie otulona w koce planuję kolejne seanse TLJ. Dlaczego uważam, że w podskokach winniście, Inkoholicy, szorować na najnowszych Star Łorsów część? Otóż powodów jest ku temu co najmniej dziewięć. A może i więcej.

1. PORGI.

Jest to powód numer jeden i niech pierwszy rzuci kamień ten, kto nie zwrócił uwagi na te urocze kosmiczne foczątka podczas trailera. Śmiało. Czekam na cios.

chewbacca-porg-xlarge

2. Wspomnicie cudowną Carrie.

Tęsknimy, księżniczko.

leia

3. Każdy z Was, shippmentorzy, będzie miał swój moment.

Nawet dla tych chorych coś się skapnie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

general-hux-kylo-ren-and-captain-phasma-in-star-wars-the-last-jedi

4. Pozamykają i pootwierają.

Mam na myśli oczywiście wątki. To nie jest jedna z tych typowych, irytujących drugich części, które nie dość, że nic nie wyjaśnią, to jeszcze dodadzą tajemnic, namnożą wątków, pomieszają, potłuką po łbie i uciekną zostawiając widza w jeszcze większej kabale niż na początku. Druga część wiele wyjaśni, popchnie akcję do przodu i zakończy się w pełnym SWowej klasy stylu.

5. Zobaczycie świetną realizację.

Uwielbiam wprost zanurzać się znów i znów w uniwersum Gwiezdnych Wojen. W sieci dużo pisze się o tym, że o ile TFA było bardzo zachowawcze i takie zupełnie w stylu poprzedników, o tyle najnowsze zupełnie od owej normy odbiega. I mi się to podoba, ta zmiana jest naprawdę w bardzo fajnym kierunku. Dodatkowo realizacja z części na część coraz świetniejsza – poza świetną fauną, i nie tylko wyżej wspomniane Porgi mam tu na myśli, zobaczycie też świetnie wymyślone lokacje, nowe planety, które mi osobiście czapkę z głowy podmuchem zerwały.

tlj-crystal-fox-featured-10102017-472e61c

6. Zobaczycie parę znajomych mordek…

Tak tak, pojawią się kolejni znajomi z poprzednich części. Nie martwcie się, nie powiem którzy! Grzeczny geek, daj łapę, waruj!

7… i parę całkiem nowych.

Zupełnie wyrazistych, zupełnie nietuzinkowych. A dwoje, a właściwie dwie z nich zapadły mi w inkoholiczą pamięć najbardziej. Wspomnicie moje słowa. Uh, jak ja uwielbiam ten Star Warsowy feminizm! 😀

8. Będzie parę naprawdę niezłych gagów.

I to mi się podoba, bo poprzednio było nieco przyciężkawie. A w TLJ było parę takich momentów, że faktycznie sala ryknęła śmiechem.

9. Pojawia się klata Kylo Rena.

I tak naprawdę ten powód powinien Wam wystarczyć.

😉

 


Źrodła grafik: 1234567

Reklamy

3 uwagi do wpisu “9 powodów, żeby szorować do kina na najnowsze Star Warsy, czyli Porgi, nowe wątki i B.S. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  1. Ech, czekam aż pojawią się seanse z wolnymi miejscami w osi optycznej kina IMAX. Patrząc na popularność produkcji, liczę na połowę stycznia 😉

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s