Biblia Audio, czyli niesamowity prezent dla Jezusa na urodziny

Niedawno usłyszałam o pewnym ciekawym zwyczaju, który pojawił się w Ameryce – otóż ludzi zaczęli wbijać w śnieg przed swoimi domami tabliczki z napisem „Christmas is about Christ”. W ten szczególny Bożonarodzeniowy dzień chciałabym napisać dla Was coś równie szczególnego 🙂 Opowiem Wam małą historię o wielkim przedsięwzięciu, w którym miałam okazję odegrać swoją maleńką, inkoholiczą rólkę.

Czy mówi Wam coś to logo?

web-biblia-audio-logo

Jeśli tak, przybijcie piątkę, znacie Józefa :3 Jeśli nie – zaraz poznacie.

O Biblii Audio usłyszałam pierwszy raz bardzo dawno temu, kiedy nagrywanie było jeszcze w powijakach. Nie pamiętam zupełnie gdzie natrafiłam na informację o ich przedsięwzięciu – ale czy to istotne? Całym atramentem i literkami chlupoczącym sercem kocham słuchowiska (nie audiobooki. Słuchowiska. To nie to samo) i sama myśl o tym, że miałabym usłyszeć Najważniejszą Księgę Świata na własne uszy z całym tym muzyczno-dźwiękowo-ambientowym bogactwem, z całą emfazą lektorów… Jeden z pierwszych zwiastunów, które usłyszałam, macie poniżej – fragment chyba najtrudniejszej, najbardziej tajemniczej, niewyjaśnionej i w pewien sposób po prostu groźnej księgi jaką jest Apokalipsa w wykonaniu Malajkata. Wywarł na mnie ogromne wrażenie. Uch, do tej pory mi dreszcze po plecach chodzą jak tego słucham…

Ekipa BA wzięła sobie za cel bardzo ciekawe motto „Usłysz, czego nie przeczytasz”. I nie chodzi tu tylko o nasze małe lenistwo, bo Pismo Święte długie a my – krótcy, ale o całą treść, którą owe Słowa ze sobą niosą, a którą niekoniecznie przeciętny człowiek potrafi wyłuskać. Chodzi o to, żeby Treść naprawdę zobaczyć, usłyszeć wszystkie, nawet najgłębsze warstwy, otworzyć się na nie, odczuć na własnej skórze.

Bez czego nie byłoby słuchowiska? Bez dźwięków – i nie chodzi tu o plumkanie muzyczki, żeby-coś-się-działo, ale o prawdziwy, autentyczny głęboki dźwięk, który swoją formą ubogaci treść. A gdzie jest źródło dźwięków zamkniętych na zawsze między kartami Pisma Świętego? Oczywiście w Izraelu.

Wyobrażacie to sobie? Słyszycie o modlitwie Jezusa w Getsemani i ten cichy szum wiatru poruszającego liśćmi oliwek pochodzi… Właśnie z TEGO ogrodu. Inaczej się słucha Ewangelii, prawda?

Całe wykonanie nagrań do BA jest na najwyższym, światowym poziomie. Dodatkowo ogromnie podoba mi się ogromna wrażliwość interpretacji. Spójrzcie na przykład tutaj – pomysł, żeby głosem Anioła Pańskiego była cała rodzina. Jak to niesamowicie oddaje wielowymiarowość tej postaci…

Potem, po wstępnym zachwycie – długo, długo nic. Gdzieś tam zapomniałam, gdzieś tam czekałam aż się ukaże całość, gdzieś tam do mnie echa docierały. Aż w końcu, wieczorem przed wyjazdem za granicę sprawdzając w pośpiechu maile natknęłam się na wiadomość od księgarni nieprzeczytane.pl. Zostań aktorem w Biblia Audio. Oczy mi się zrobiły jak pięciozłotówki i o mało nie wypadły na klawiaturę. Ale jak to – aktorem? Przecież, panie kochany, tam gwiazdorska obsada, Seniuk, Gajos, Fronczewski, Kożuchowska, Lipowska, Trela, Malajkat, Opania, Woronowicz, Polk, Żak, Pieczka, Globisz… Taka skala. Gdzie, jak, Inkoholiczka z Pcimia Dolnego?! Więc co zrobiłam? Oczywiście na cito nagrałam odpowiedni fragment i wysłałam swoje zgłoszenie, które wraz z kilkudziesięcioma innymi wpłynęło na skrzynkę Krzyśka Czeczota – głównego odpowiedzialnego za cały BA’owy projekt. A ów Krzysiek w odpowiedzi na nasze wiadomości uzmysłowił nam pewną strasznie ważną rzecz.

Biblia to nie jest talent show, Biblia jest naprawdę dla wszystkich. Biblia to list od Boga, który stoi nieotwarty na regale i czeka na swój czas. Możesz otworzyć go również w ten sposób.

W tym nagraniu wzięło udział 70 osób. To dużo, żeby nie powiedzieć bardzo dużo. To było zupełnie szczególne być częścią czegoś tak ogromnego – i w kontekście skali i ważności tego słuchowiska. Ale nie pobiliśmy rekordu cywili skupionych wokół BA. Nie wierzycie? To puście „play” poniżej 🙂

 

Więc w to Boże Narodzenie, Inkoholicy, powiem Wam tylko jedno:

NIECH ŻYJE KRÓL! 🙂

 


Serdecznie dziękuję Krzyśkowi Czeczotowi i twórcom Biblii Audio. I za pendrive’a z efektami Waszej pracy i za to, że mogłam swoją maleńką cegiełkę do tego wspaniałego dzieła dołożyć i za cały ogrom Waszej pracy. DZIĘKUJEMY!!!

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Biblia Audio, czyli niesamowity prezent dla Jezusa na urodziny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s