FANTOM, czyli jeszcze fantastyczna prasa nie zginęła

… kiedy my żyjemy! Czołem, Inkoholicy, w ten teoretycznie zimowy poranek. Mam nadzieję, że Święta minęły Wam spokojnie, leniwie i rodzinnie i że w głowach obmyślacie już dzikie kreacje na nadchodzącego Sylwestra. Ale. Zanim futra wdziejemy, zostańmy na chwilę w tej właśnie uroczo leniwej atmosferze, którą daje nam co roku Boże Narodzenie. Bo dzisiaj będzie o prasie.

912

Jestem takim człowiekiem dziwnym, który rolę książki i gazety zupełnie odwrócił. Książki – po troszę z racji bloga, po troszę z nieumiarkowania w czytaniu – wciągam nieraz w biegu, wydzierając czas kotom i studiom, wchłaniając je tak intensywnie, że zapominam zupełnie dokąd i gdzie idę/gdzie obecnie się znajduję. Prasę natomiast bardzo celebruję. To śmieszne, wiem. Ale z gazetą się siada przy kawie, gazetę się najpierw wącha, potem przegląda raz, potem przegląda drugi, potem czyta to, co przykuje wzrok, potem początkowe zestawienia a dopiero na samym końcu od deski do deski. To podejście sprawia, że czasem jedną gazetę czytam całymi miesiącami i liczbę tytułów, które kupuję regularnie też musiałam ograniczyć do minimum – bo inaczej skończyłabym po tygodniu utopiona pod stosem kolorowej prasy. Bo prasa to nie jest analogowy internet, to jest coś o wiele wiele więcej.

Ale do rzeczy!

Tegoroczny Falkon zaobfitował nie tylko w zdjęcia i wspomnienia, ale i w czwarty numer pewnego czasopisma, którego do tej pory nie czytałam i biję się z tego powodu w pierwś i kajam. Mowa tu oczywiście o Fantastycznym Dwumiesięczniku FANTOM.

23316383_1514009875354963_2340932061977685604_n

Jestem dziecięciem Nowej, a właściwie starej jeszcze Fantastyki podkradanej rodzicowi z prenumeracyjnej szafeczki i czytanej z zapartym tchem oczyma jak pięciozłotówki. Nie bez wpływu to było, oczywiście, na mój obecny gust literacki i ważną rolę w książkowym życiu odegrało, z tym większą więc radością powitałam na warsztacie numer do tej pory nie znanego mi czasopisma.

A FANTOM wart jest zobaczenia i to bez dwóch zdań. Już po pierwszym przekartkowaniu rzuciła mi się w oczy barrrdzo przyjemna dla oka szata graficzna i przede wszystkim – bardzo duża spójność. Właśnie – spójność. To jedno z tych czasopism, które obierają sobie w każdym numerze inny temat przewodni – w czwórce była to akurat „Rewolucja” (co ma rewolucja do fantastyki? O tym za moment). I to jest całkiem fajny zabieg – jednocześnie koneserzy są zadowoleni, bo autorzy wgryzają się w wycinek fantastycznej rzeczywistości bardzo głęboko i sumiennie, a z drugiej strony – przy FANTOMie Czytelnik nie ma tego nieprzyjemnego wrażenia ekstremalnej hermetyczności. Po prostu – bierzecie do ręki zwyczajny dziennik z newsami ze świata zupełnie nadzwyczajnego 😉

Na początek szerokim, słowiańskim gestem wita nas gospodarz, Adam Podlewski, który pokrótce wprowadza w najnowszy numer. Chleb, sól, dzieci w strojach łowickich, przedstawienie gwoździa programu i gwiazd, które za chwilę wkroczą na scenę. Jako opowiadacze w tym numerze występują między innymi Kucenty, Saulski, Podlewski i Radzymiński – każdy w jakiś sposób rozpracowujący na swoim warsztacie rewolucyjny temat przewodni numeru (no! może z wyjątkiem jednego, a właściwie jednej… Ale to już musicie przeczytać sami! 😉 ). Jednak wewnątrz czasopisma znajdziecie nie tylko opowiadania, o nie. Dwóch Maciejów – „Toudi” Pitala i Sprzęgaj oraz Arkady Saulski rozpracują dziennikarsko rewolucyjne mechanizmy, sprawdzą, czy rewolucja BĘDZIE, jaką rolę odegra(ła) w fantastyce i czy wojna się zmienia (tutaj łakomy kąsek dla nerdów – strategów, którzy na rozmaitych arenach batalii stoczyli już wiele). Na warsztat temat przewodni weźmie i sam Naczelny w swoim artykule o rewolucji, po której właściwie wszystko zostaje po staremu.

A żeby nie było monotonnie, na chwilkę zajrzymy też na półkę z klasyką – i to nie byle jaką, bo spod pióra H.P. Lovecrafta.

sirlecuseme-sir-do-you-haveamomentuo-talk-about-our-lord-and-7979642

If you have, go to page 98 😀

A mnie osobiście najbardziej spodobał się dział z wywiadami i to na niego rzuciłam się jako pierwszego (no dobra. Przyznaję się. Najpierw na kolorowe zapowiedzi i życzenia świąteczne. Ale tam były Porgi więc jestem usprawiedliwiona!). Skład nie byle jaki: od Ziemiańskiego dowiedziałam się trochę o Virionie od kuchni i w ogóle – jak to było do serii po tylu latach wrócić. Od Bagińskiego – o planach na przyszłość, o przyjaźni z Dukajem i inspiracjach. Rozmowa z Kosikiem naprawdę wiele rozjaśniła mi w kwestii niedawno recenzowanego „Różańca” i autorskim sposobie budowania historii, z ta z Agnieszką Hałas pozwala lepiej poznać tą tajemniczą panią. W numerze znajdziecie też wywiad o oczekiwaniach literackich z Michałem Cetnarowskim – obecnie piastującym legendarne stanowisko redaktora działu prozy polskiej NF i tegorocznym laureatem Zajdla (byłam na gali wręczania nagród! Ach co to był za dzień…). Z zagranicznych gości na łamach numeru wystąpił też Flanagan, a peleton zamyka rozmowa z duetem Kyrcza i Walczaka.

Na sam koniec zaś – jako ta wisienka na torcie – FANTOM zaserwował kącik komiksowy.

Słowej – ja chcę jeszcze raz! Z niecierpliwością będę czekać na kolejny numer (podobno tym razem ma być coś w klimacie postapo, więc mniam), a Was, Inkoholicy-Fantaści, zachęcam do ucapienia tego dwumiesięcznika we własne łapki 😉


Źródła grafik: 123

Za egzemplarz dwumiesięcznika serdecznie dziękuję redakcji zespołu FANTOMa.

logo

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “FANTOM, czyli jeszcze fantastyczna prasa nie zginęła

  1. Cenna informacja, mimo, że mieszkam w „mieście wojewódzkim” nie wiedziałem, ze wychodzi takie czasopismo. Z przyjemnościa przeczytałem i poszukam.

    Ps.
    „- Ile czasu to zajmie?
    – Miesiąc, jeśli szczęście będzie nam sprzyjać. Miesiąc i nasze sto tysiecy kredytów… jesli to wystarczy.
    A i to tylko wtedy, jeśli imperatorowi nie przyjdzie tym czasem do głowy podróż do Letnich Planet…”

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s