5 brzydkich słów, które mogłyby być przekleństwami, czyli *&/@*$#!

96lfgms

Czujecie się czasami jak ten kot na powyższym obrazku? Już Wam się łapki w pięści zaciskają, już żyłka pulsuje, już nozdrza chodzą niebezpiecznie, już zgrzytają szczęki… Siarczysta wiązanka już-już szykuje się do odrzutowej eksmisji z Waszych ust aż tu NAGLE! Przypominacie sobie jakiegoś powodu nie możecie przeklinać. Albo macie takie postanowienie, albo osoba, którą chcecie zgnoić sprawia, że jest to niekoniecznie bezpieczny sport, albo nie wiem co. Nieważne. Nieważne są Wasze motywy.

Przychodzę Wam na pomoc z pięcioma poręcznymi, zgrabnymi, brzydkimi jak noc listopadowa słowami, które z przekleństwami nie mają zupełnie nic wspólnego – poza brzmieniem. Obiecuję, nie będzie żadnego „ty w ząbek czesany gałganie niecnoto” ani „och motyla noga”. Błagam, czy to kiedykolwiek kogokolwiek rozluźniło?

Pani poniżej wygląda na gotową do wyliczanki, więc jedziemy:

swearing

1. RDEST

Pewnie część z Was zadziwi obecność tego słowa na samiutkim pierwszym miejscu zestawienia – jego znaczenie nie jest tajemnicą (to taki krzaczek). Czy to przypadek? OTÓŻ NIE! Jest pewna teoria głosząca, iż najprzyjemniejsze w przeklinaniu jest  wymówienie zbitki spółgłosek „rd” i to właśnie one są odpowiedzialne za wybuch gotujących się emocji. Na ten przykład: „kurde”. Tak czy owak, Zbigniew Nowak – rdest z racji swojego ostrego jak harpun brzmienia, jak również pięknej odmiany  nadaje się idealnie na zaobelgowanie delikwentowi prosto w twarz w apogeum kłótni. A jak dodamy do tego „ptasi„, albo jeszcze ostrzej – „ostrogorzki„… Mmm, zatkanie murowane.

Przykład użycia:
Ożesz ty rdeście ostrogorzki zatracony! *i przytup*

No co Ty, Władek, za botanikę się obrażasz?!

 

2. LOKWA ROGOŹNICA

W oryginale pisze się to przez „v” i z jakimiś dziwnymi daszkami nad „z”, bo to słowo chorwackie – bodajże nazwa jakiejś miejscowości i to nadmorskiej, dość malowniczej. Raczej spokojna konotacja dla brzydkiego słowa… No ale spójrzcież na ten zabójczy duet, przeczytajcie go kilka razy na głos wściekłym tonem, wykrzyczcie! Brzmi idealnie!

Dodatkowym atutem jest jego mała popularność w Polsce – nikt tak naprawdę nie będzie się bronił, bo nie będzie chciał wyjść na ignoranta. Proste a skuteczne. Można stosować również pośrednio, opowiadając o kimś. Działanie natychmiastowe, opponent’s status: WASTED.

Przykład użycia:
– Osz ty lokwo rogoźnico jedna!
– o.O
lub też:
A ta stara lokwa rogoźnica mi na to, że żadnych mi pieniędzy nie da! Wyobrażasz to sobie?!

3. BEZLISZ

Bezlisz odnosiłby się chyba bardziej do stanu niż do konkretnej osoby, choć mi osobiście kojarzy się z jakimś strasznie chudym niskim panem w średnim wieku. To słowo jednak idealnie nadaje się na określenie na przykład stanu bardzo dużego bałaganu określanego na co dzień przez Polaków wdzięcznym słowem na „r”. (A kończy się ono na „l”). (A w środku ma „p”). Bezlisz tak naprawdę po mojemu ulubionemu staropolskiemu znaczy „bez liku”, w sensie, że bardzo dużo.

Przykład użycia:
Co za bezlisz pieruński w tej robocie mamy, no mówię ci, Halinka, to jest nie do zniesienia!

Hmmm, jak tak teraz patrzę to bardziej niż na bałagan to mi to wygląda na jakiś ubogi stan, na przykład, że mało płacą. Jeszcze to przemyślę.

 

4. KONDUITA

To dziwaczne słówko istnieje naprawdę, choć trudno w to uwierzyć – i jest przestarzałym określeniem na zachowanie osoby, jej nawyki, obyczaje. Jak tylko jednak je przeczytałam skojarzyło mi się z pewnymi bardzo konkretnymi obyczajami wyznawanymi najczęściej przez kobiety pracujące w pewnej branży, których obraźliwe określenie stało się chlebem powszednim polskiego słowniczka przekleństw. Brzmi dużo ładniej. Gładziej. Lepiej niż kokota.

Przykład użycia:
Wstydzę się.

 

No i najcięższy kaliber, czyli:

5. KARWEDILOL

Tak naprawdę jest to „organiczny związek chemiczny stosowany jako nieselektywny lek blokujący receptory β1 i β2-adrenergiczne”. I wszystko jasne.

carvedilol-i-3d-balls

Koleś nie wygląda szczególnie sympatycznie, ani tak również nie brzmi – idealny materiał na odpowiednik całej przebogatej rodziny wyrazów, która stanowi sękaty trzon polskich przekleństw. Przykładu użycia nie podam, ale mogę podać koniugację i deklinację. Niech one poruszą Waszą wyobraźnią. W ogóle farmacja to niekończące się pasmo, wieczne gorejące źródełko i studnia bez dna brzydkich wyrazów.

l.p.
1 os. karwediloluję
2. os. karwedilolujesz
3. os. karwediloluje

l.mn.
1 os. karwedilolujemy
2. os. karwedilolujemy
3. os. karwedilolujecie

M. karwedilol!
D. karwedilola!
C. karwedilolowi!
B.  karrrewedilola!
N. z karwedilolem!
M. o karwedilolu!
W. karwedilolu! karwedilorze!

 

Chyba jestem chora na głowę.

 


Źródła grafik: 1234

Reklamy

4 uwagi do wpisu “5 brzydkich słów, które mogłyby być przekleństwami, czyli *&/@*$#!

  1. 🙂
    Byłem w wakacje w Rogoznicy, kilka razy kląłem po polsku i zagranicznemu. Lokva leży jeszcze trochę dalej na południe. Postaram się następnym razem dojechać i sprawdzić jak tam jest.
    O rdest, jak się chce trochę chorwackiego ciepła w te zimowe dni w Polsce.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s