5 KRESKÓWEK dla DOROSŁYCH, czyli bajce wolno więcej

Ostatnimi czasy internetowcy wszelkiej maści zalewani są nieprzerwanie płynącym, obfitym strumieniem seriali. Kiedy pierwszy raz zobaczyłam stronę główną Netflixa pomyślałam: O Borze Tucholski, toż to życia człowiekowi nie stanie, żeby choć tą interesującą mnie część obejrzeć. A przecież jest jeszcze HBO i inne Showmaxy… Czy to sprawia,  że mniej kocham seriale? Jak mawia Sznuk w „Jeden z dziesięciu”: OTÓŻ NIE. 😀

O moim gorejącym miłością do nich sercu ognistym napiszę inną razą – dzisiaj skupię cię na pewnym konkretnym odłamie, który przeżywa swój renesans: na kreskówkach dla dorosłych. I mówiąc „dla dorosłych” nie mam tu na myśli TEGO „dla dorosłych( ͡° ͜ʖ ͡°)”, tylko po prostu z założenia kierowanych do widza innego-niż-dziecko (będące ich naturalnym i zupełnie domyślnym odbiorcą). Będzie i ostro i łagodnie. I słodko i kwaśno.

Zaczynamy?

Sądząc po oczach, BoJack już nie może się doczekać, więc zacznijmy od niego.

bojack horseman wallpaper Beautiful The Simpsons ? Fan Fest

BoJack Horseman, czyli koń z problemami zupełnie nie końskimi

Konik w kryzysie poszedł na pierwszy ogień nie tylko dlatego, że bardzo go lubię i wciągnęłam wszystkie dostępne sezony. BoJack jest znakomitym przykładem pierwszej prawidłowości, która czyni animacje gatunkiem zupełnie wyjątkowym.
Kreskówkom wolno więcej. Po prostu. Wyobraźcie sobie, jakim serialem byłby BoJack, gdyby nie był animowany. Spójrzcie na, skądinąd doskonały, opening:

Niesamowicie nieszczęśliwy koleś w głębokim kryzysie, który ma wszystko w życiu poza jego sensem. Czego się nie dotknie to spieprzy i na oczach widza osuwa się w coraz czarniejszą otchłań. Za najlepszego przyjaciela ma bezdomnego, którego nieustannie obraża. Jego agentka to sfrustrowana, równie nieszczęśliwa kobieta, która postawiła w życiu wszystko na jedną kartę i okazało się, że to wcale a wcale nie był król. Kobieta, którą miał szansę pokochać, właśnie wychodzi za jego najlepszego przyjaciela, a z owym „przyjacielem” łączy go jedynie zimna i nieskrępowana niczym nić zazdrości.

Czy to byłby wesoły film?

Nie odpowiadajcie. Gorycz refleksji, którą niesie ze sobą BoJacek rozcieńcza jedynie forma serialu i idące za nią charakterystyczne perki. Sam fakt, że kreskówki traktujemy z przymrużeniem oka, zmiana bohaterów w zwierzęta, kilka gagów, trochę nawiązań do popkultury… I już nieznośna lekkość bytu robi się bardziej znośna.

bojack-horseman-la-chiave-di-sophia

Bardzo podobny sposób przekazu ma też…

Brrrrrrrrr… Archer

… przez którego osobiście nie przebrnęłam. Po pierwsze – nieco mnie obrzydza, po drugie – najzwyczajniej w świecie nie podoba mi się taka kreska, a po trzecie – główny bohater jest tak wkur… rzającym typem, że jak tylko go widzę to tętno do 200 mi się podnosi i cukry skaczą jak oszalałe. Jednakowoż Archer jest w tej kwestii jeszcze ostrzejszym przykładem niż BoJacek. Pod płaszczykiem animacji ukrywają się konflikty światowe – zarówno te przeszłe, jak i obecne (przypominam, że oni pracują w agencji ISIS xD), seks, pornografia, molestowanie w pracy, wulgaryzmy i cała masa z-pewnością-nie-young-adultowych problemów. Czasem jak coś oglądam, to sobie myślę, że + 18 to za mało. Powinno chyba istnieć coś takiego jak +30, nie? 😀

archer_20copy-0

Chodźmy do Gravity Falls, bo zrobiło się ciężkawo.

Wodogrzmoty małe, otwierają dumnie znacznie słodszą i niewinniejszą (jest w ogóle takie słowo? A, jest. Znalazłam w Inkosłowniku) część listy. To, co najbardziej lubię w tym typie kreskówek (myślę, że można zaliczyć do nich także na przykład Fineasza i Ferba) to ich znakomita zdolność do bezkarnego wyolbrzymiania rzeczywistości, karykaturowania ile wlezie i bezkrwawej walki ze stereotypami. Dodatkową zaletą jest tu obsadzenie w roli głównych bohaterów dzieciaków – bo dzieciaki, moi Drodzy, we wszystkich miejscach i czasach mają to do siebie, że są w bezlitosnym wręcz stopniu spostrzegawcze. Nieraz wytkną dorosłemu coś tak dosadnie, że spadnie z krzesła i się nogami nakryje. Podobną rolę pełnią wobec widza tego typu kreskówki – to taki troszkę prztyczek w nos, przesłanie „weź ty się tak nie spinaj, bo ci się śmieszna mina robi”. 😉

wodogrzmoty-male-2

Disenchantment, czyli Rozczarowani mnie nie rozczarowali.

To moje najnowsze odkrycie – świeżynka i zachwycik. Powiem szczerze, że uwielbiam wszelkiego rodzaju parodie i naprawdę wstyd się przyznać ile ich widziałam i jak złej one były jakości. Jak bardzo złej. Jak bardzo… *osuwa się we wspomnienia*

dd4_v0uvmaeyn_l-0

Jednak! Niczego nie żałuję, bo wykształcił mi się dzięki temu przydatny w analizowaniu popkultury radar na tak zwane easter-eggi, czyli ukryte nawiązania do innych, często znacznie poważniejszych utworów. Gdy tylko zobaczyłam Beanie, białowłosą księżniczkę, zostałam całkowicie rozbrojona. Zamek nad urwiskiem i takie podstępne drzwi w podłodze do natychmiastowego usuwania niechcianych gości, jakie miał tata król też już gdzieś widziałam…

giphy

Poza jajkami wielkanocnymi Rozczarowani kupili moją miłość całkowicie chorym humorem (niekiedy zupełnie czarnym i balansującym, że tak powiem, na granicy). I to jest kolejna zaleta tego typu kreskówek – najczęściej scenariusze w całości osadzone są w jakimś, bardzo konkretnym i wyrazistym typie humoru, którego nie ograniczają takie głupie sprawy jak budżet, mimika aktora czy dobry smak.

No, i te bałkańskie nuty! Warto dla choćby samego sountracku!

 

Rick and Morty, czyli najlepsi z najlepszych ♥

Jak to zwykle u Inko bywa – kończę moim osobistym faworytem. Rick and Morty to dla mnie absolutny top i w moim popkulturalnie pojemnym serduszku ma miejsce zawsze zarówno chory psychicznie genialny starzec-alkoholik, jak i jego znerwicowany wnusio wymagający gruntownej psychoterapii i zakazu spotykania się z dziadkiem.

Najbardziej w R&M lubię ten rozrzutny rozmach. A co. Ogarnijcie pomysły scenarzystów, popatrzcie na wykonanie, zauważcie detale.  Gdyby to był fabularny, wysokobudżetowy serial sci-fi to to by był naprawdę bardzo dobry serial. I w cholerę wizjonerski. 😀 Ale nieee! Zostawmy to kreskówką! Niech będzie zabawa!
Czuję się tak, jakbym spotkała światowej sławy skrzypka, który zamiast czesać grubą kasę po filharmoniach gra na ulicy, bo MOŻE!

social-1

Czyżbym sama traktowała kreskówki pobłażliwie…? 😉

A jakie są Wasze ulubione „bajki” dla starszych dzieci? Szukam nowych, chętnie poznam Wasze typy!


Źródła grafik: 123456

Reklamy

4 uwagi do wpisu “5 KRESKÓWEK dla DOROSŁYCH, czyli bajce wolno więcej

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s