„Wzgórze Psów” – daj się zadusić małemu miasteczku…

Żulczyk to ten rodzaj pisarza, który, gdyby usiadł na ławeczce w dowolnym miejscu na świecie, po godzinie miałby materiał na przynajmniej pięciuset stronicową powieść. I to wielowątkową. Każde zdanie jest jak żyleta, obserwacje trafne jak cios prosto w splot słoneczny. I równie nieprzyjemne.

Tak pisałam o autorze dzisiejszej powieści przy okazji recenzji kultowego już „Ślepnąc od Świateł”, które wstrząsnęło mną całkiem mocno i po którym do dziś się nie pozbierałam. I po lekturze „Wzgórza psów” mogę tylko się jeszcze raz pod tym akapitem podpisać – żyleta nadal ostra, nadal bolesna, nadal tnie.

41591073_2548084385203530_588923198129930744_n

Mroczny thriller, którego akcja dzieje się w niewielkim mieście, w zamkniętej hermetycznie społeczności. Prowincja Polski jako miejsce, gdzie schowana jest pewna metafizyczna prawda o polskim losie. Jaka w rzeczywistości jest pamięć o krzywdzie? Czy karę za zło można karać innym złem? Gdzie jest granica moralnej racji w wymierzaniu sprawiedliwości? Co kryje się pod powierzchnią?’

A pod powierzchnią kryją się naprawdę straszne rzeczy. Jeszcze straszniejsze niż w „Ślepnąc od świateł”, choć trudno to sobie wyobrazić.

Kojarzycie tą dziwną, duszną atmosferę, która panuje w małych miasteczkach? Nie mam na myśli wsi zabitych dechami, takich, co to kilku mieszkańców na krzyż, a wśród nich same babuleńki – mam na myśli te najbardziej bezlitosne miejsca, te z burmistrzem, domami w kształcie klocków, małym ryneczkiem i paniami z warzywniaka, które wiedzą o Tobie dosłownie wszystko, łącznie z tym jaki kolor ma poszewka kołdry, w której śpisz. Za małe na anonimowość, za duże na życzliwość. Dziwne. Zimne.

Takie właśnie miasteczko jest głównym bohaterem „Wzgórza psów” – bo na pewno nie mogę powiedzieć, że jest nim jakiś człowiek. To ono wyciąga spomiędzy kart powieści swoje śliskie, lepkie łapy, które nawet nie wiesz kiedy zaczną oplatać Twoją szyję i ściskać, ściskać, ściskać…

42392362_691563411218627_7428725528706224041_n

Gabarytowo „Wzgórze psów” naprawdę robi wrażenie – i tego właśnie dotyczy główny zarzut stawiany powieści, że sztucznie wydłużona, że można by było bez szkody skrócić. No, może i by można, ale każda strona Żulczykowej formy jest cenna, dlatego mi pozostaje nic, tylko czytać, czytać, czytać. Autor ma dar do wodzenia Czytelnika za nos, raz usypiania jego czujności, raz wyostrzania zmysłów, gdy trzeba dozowania dynamiki, gdy trzeba – melancholii… Każdego bohatera traktuje z niezwykłą wręcz uwagą i dbałością o detale – to sprawia, że stają się oni jak najbardziej trójwymiarowi i wiarygodni – i dzięki temu możemy obserwować ich rozterki, ich motywy i, w końcu, przemianę i naprawdę w to wszystko wierzyć.

Ach… Zwykle po jego książkach potrzebuje kilku lżejszych lektur jako detoksu – bo ta proza wgryza mi się głęboko w mózg, a ślady kłów zostają mi na nim na długo. Ślady psich kłów.

 


Jakub Żulczyk, „Ślepnąc od świateł”, Wydawnictwo Świat Książki, 2017.

Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję wydawnictwu Świat Książki.
swiat_ksiazki_logo

Reklamy

3 uwagi do wpisu “„Wzgórze Psów” – daj się zadusić małemu miasteczku…

  1. Jak przeczytałam „Ślepnąc od świateł” to myślałam, że już nic nigdy przenigdy mną tak nie wstrząśnie. Do momentu „Wzgórza psów” udało mi się wytrwać w moim przekonaniu, ale później wszystko rozleciało mi się w pył. Teraz jeszcze ten serial, w ogóle nie wiem co powiedzieć – w sensie, bardzo podoba mi się to, co tworzy pan Żulczyk. (No, może Radio Armageddon mi tak średnio podeszło, ale to wyjątek od reguły musi być).

    Polubienie

  2. Ajć, to znaczy, że nie tylko ja czuję się nieswojo w małych miasteczkach? Ulżyło mi! Wywołują we mnie lęk przed nieokreślonym… Brr, nie lubię!
    Ale na Żulczyka nie jestem psychicznie gotowa – jeszcze nie nadeszła godzina moja 😀

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s