Wiedzmin 3: Dziki Gon, czyli 10 refleksji opóźnionego gracza

Dzisiaj coś dla fangirls&fanboys wiedźmińskiego uniwersum – reszta może się poczuć tak, jakby dzisiejszy wpis był napisany po chińsku i to jeszcze z dialektem gór, w których znaleziono mumię wędrowną Ba-biu-chan. Czyli niezrozumiale dość. Dodatkowo trzecia część gry była dla mnie, z przyczyn zupełnie technicznych, bardzo długo niedostępna, wyczekana i wyśniona. Stałam przed szybą cukierni patrząc na ciastko, a wokół mnie na chodniku rosła kałuża śliny. Lecz szyba ta pancerną była <dramatyczny ton i osunięcie się na ziemię>.

Na szczęście jednak czasy te mroczne już minęły i mogę swobodnie spamować Wam tu swoimi refleksjami – dlatego dziś zapraszam na:

10 inkorefleksji o Dzikim Gonie.png

Wiesz, że wiedźmin rzucił Ci się na mózg, kiedy w sklepie zamiast „fistaszki” czytasz „fisstech”.

<Kiedy Keira Metz mówi, że świetnie rozumiem kobiety> HA! Kochana! Bo ja jestem jedną z nich! <powiedziane basem Geralta>

Chodzę po chatach i gaszę świece śpiącym wieśniakom- przecież może im się spalić gospodarstwo, to jest wbrew przepisom BHP! I wcale nie jestem nadopiekuńcza!

Klucz do pokoju Yennefer jest „common item”. No, no ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zapewniam, że jestem najbiedniejszym wiedźminem na tej planecie. Każdą pensję przeputam, a portfel pusty jak stodoła przed sianokosami. Może chcielibyście kupić ramkę do chlewika? Znalazłam w krzakach, ale tanio sprzedam! BLACK FRIDAY! OKAZJA! BRAĆ PÓKI SĄ!

Let’s play Gwent. Let’s play Gwent. Let’s play Gwent. Let’s play Gwent. Let’s play Gwent. Let’s play Gwent. Let’s play Gwent. Let’s play Gwent. Let’s play Gwent. Let’s play Gwent. Let’s play Gwent. Let’s play Gwent. Let’s play Gwent. Let’s play Gwent. Let’s play Gwent.

Geralt i Yen rozmawiają o tym dlaczego też Dziki Gon może ścigać Ciri i cóż też ten brzydki Eredin może chcieć od ich córeczki. Moja reakcja: IGNORANCI, NIE CZYTALIŚCIE „PANI JEZIORA?! Przecież to o Was, do cholery!”

Te zbroje to jest jakiś, …., dramat. Chociaż staty mają świetne, Geralt wygląda w nich jak luźno spętany sznurkami od snopowiązałki baleron.

Nie śpię, bo cały czas zastanawiam się, czy na pewno dobrze zdecydowałam w queście o Krwawym Baronie.

Czy istnieje lepszy sposób na spędzenie Wszystkich Świętych niż robienie questu o obrzędzie Dziadów? Wątpię.

A tak bonusowo, zajrzyjcie koniecznie do Ayej na Deviantarcie, to co rysuje ta babka to jest czyste złoto. Nareszcie rozumiem jej komiksy, a poza tym wyznaje te same shipmenty co ja – to ją czyni napradę wiarygodną artystką 😀

witcherikwitcherik2witcherik3

A jeśli nadal Wam mało moich wiedźminoprzemyśleń, chcecie oglądać inkogameplaye i uczestniczyć w zabawnej rozgrywce nooba, wpadnijcie na mojego instagrama, bo tam właśnie się cała rzecz odbywa. O tu klik w obrazek:

Screenshot_20181016-120437 (2)


Źródła grafik: strona FB Witcher Unofficial, strona Deviantart Ayej

3 Comments

  1. Ej nawet nie mów o tym zbrojach. Raz mi się trafiła biało-zielona w romby. Robiłam questy z przymkniętymi oczami, żeby go nie oglądać 😛

    A mi się Krwawy Baron powiesił… nie wytrzymał chłop presji.

    Ty śnisz o decyzjach, a ja we śnie patatajałam na Płotce przez Vellen. ♥

    Polubienie

  2. Też długo czekałem aż zagram w Wieśka. Ciężko było być głuchym na wszelakie spoilery dobiegające z internetów ale się udało. Gra jest miodzio. Zaraz przy trylogii Mass Effect i Baldur’s Gateach stoi na piedestale w moim prywatnym rankingu 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s