Inkogaleria: WIOSNO, CHONOTU!

Co jakiś czas update‚uje Was ze wszystkim, co dzieje się na innych inkomediach – a dzieje się co nie miara, zwłaszcza na instagramie 😀 Kto mi tam towarzyszy, ten zna moje spamy relacjami z wydarzeń i próby utrzymywania tak pożądanego na tej platformie theme‚u, czyli tematu kolorystycznego sprawiającego, że cały profil wygląda schludnie i elegancko. Mój wygląda schludnie tylko, kiedy jakaś pora roku jest w rozkwicie i spójne stylistycznie zdjęcia robią się same, bo nie da się inaczej! Tym razem jednak wyrwałam się przed szereg i tęskniąc za wiosną, słońcem i ciepłem zaczęłam otaczać się ze wszystkich stron (nawet książkowych!) kolorami i kwiatami. Wywołujcie więc wiosnę razem ze mną – może nas usłyszy, zobaczy, że tęsknimy i przyjdzie? 😀

52855245_1934132786712387_2208976324354493383_n Czytaj dalej

Reklamy

5 księżniczek, z którymi utożsamiałam się za dzieciaka

Kim będziesz jak dorośniesz? Księżniczką!

Taka była mniej więcej domyślna odpowiedź na tak postawione pytanie w zamierzchłym i bezpowrotnie minionych czasach mego kindergartenu. Nieliczne jednostki wyłamywały się z tego schematu konstruując misterne scenariusze zawierające opcjonalnie Nobla, Oscara lub też prezydenturę, jednak tendencja była jedna – na scenie, w świetle jupiterów, powszechnym uwielbieniu i koniecznie jakiejś wystrzałowej sukience. I to z brokatem. Potem człowiek rósł, rósł i się poszerzał (również intelektualnie) i im więcej patrzył, tym więcej widział. Na przykład widział to, że taka księżniczka to nie bardzo sobie może po drzewach łazić i kolana zielenić na trawie, a co do tego księcia z bajki to też tak różnie bywa, bo sobie ów człowiek w słowniku sprawdził co znaczy kojarzone małżeństwo i się człowiek przeraził.

Jednak wszystko, co było w dzieciństwie ma niezwykłą tendencję do pokrywania się złotym brokatem wspomnień wygładzającym krawędzie i roztaczającym wokół hipnotyczną woń nostalgii. Bardzo miłego zapaszku. Cofnijmy się więc do kraju lat dziecinnych Inko. A o to pytanie…

Kim Inko chciała być jak dorośnie?

lokqyoz

Czytaj dalej

Inko komentuje: zwiastun nowej Gry o Tron

Sytuacje, w których uważam książkę za gorszą od ekranizacji mogłabym policzyć na palcach jednej ręki. Należy do nich niestety także Gra o Tron – o ile proza Martina totalnie do mnie nie przemawia, o tyle serial zaskarbił sobie moje wielkie uznanie. W ramach posuchy zeszłorocznej przygotowałam wpis z przewidywaniami, co moim inkozdaniem w najnowszym – i ostatnim – sezonie się wydarzyć może. Tym razem jednak mam już poważne podstawy do przewidywań – HBO nakarmiło bowiem lud spragniony trailerem – co prawda oszczędnym w wyjaśnianie, ale zawsze. No to co, jedziemy?

drmofng

Zanim wszystko – zapraszam do obejrzenia trailerowego dziełka, który będziemy za chwilkę przetwarzać: Czytaj dalej

O co chodzi z tym całym Twitterem? (+9 inkoshotów)

Od jakiegoś czasu z bloga zaczęłam robić takie troszkę miejsce spotkań wszystkich moich sieciodziałalności w myśl zasady, że jego Czytelników (nawet takich, którzy nie obserwują mnie na żadnych social mediach) nic ma nie ominąć. I całkiem dobrze się dzieje, bo generalnie każde z miejsc w sieci ma zupełnie inny klimat i odbiorców – na Facebooku bardziej śmieszkujemy-memujemy i gadamy o popkulturze, na Instagramie jest więcej z codzienności, ankiety i śliczne fotki (które z resztą czasem Wam wrzucam tu zbiorczo w postaci galerii), a na Twitterze

Właśnie. Co na Twitterze? O co chodzi z tym niebieskim ptakiem i w ogóle co tam można robić, czy jest tam ktoś, kogo znamy? Otóż byłam tam, moi Drodzy, byłam, miód i wino piłam i opowiem Wam o co chodzi z tym całym Twitterem.

60bhfgf

Czytaj dalej

5 dobrych powodów, żeby studiować PSYCHOLOGIĘ (nawet na własną rękę)

Jestem jednym z tych dziwnych ludzi, którzy generalnie lubią to, co robią, nawet jeśli robią naraz dziki milion rzeczy. Bycie w nieustannym ruchu, głównie umysłowym, to rzecz bardzo przyjemna i wbrew pozorom rzadko prowadzi do przegrzania styków i wysadzenia czapy w powietrze (a nawet jeśli, to w doborowym towarzystwie i wynika  z tego kupa śmiechu). Jedną z owego miliona dziedzin rozmaitych, które mój niespokojny mózg kuszą, kręcą i nęcą jest psychologia – jedna z chyba najdziwniejszych nauk, jakich na tej naszej uroczej, niebieskiej planecie uświadczycie. No bo zastanówcie się tak na chłopski (lub też babski) rozum – używasz swojego mózgu, żeby uczyć się… O swoim mózgu 😀 To bardziej absurdalne niż medycyna! Jednakowoż – warto chwilkę uwagi na to poświęcić (a nawet dłuższą chwilkę, taką pięcioletnią stacjonarną lub nie, albo choćby i zaoczną), bo z dziwacznej tej nauki płynie cała masa rzeczy cholernie wręcz użytecznych

d8ovvg1

Czytaj dalej

Book soundtracks #5: muzyka rodem z głowy pisarza FANTASY

Book Soundtrack to seria, w której mieszam litery z nutami – poprzednie wpisy były składankami w rytmach sci-fi, folkowych i acapellowych. Tym razem mam dla Was coś specjalnego. W noworocznym wpisie obiecałam sama sobie i Wam, że w tym roku przygotuję na glanc inkoksiążkę. Nie mówiłam co prawda nic o jej wydawaniu, natomiast dla tak roztrzepanego człowieka jak ja samo jej napisanie będzie już sukcesem 😀 I oto parę dni temu pokonałam jeden z milowych kamieni zalegających na krętej drodze prokrastynacji – mój maszynopis ma prawie 50 stron ♥ Heaven yeah! Trzymajcie za mnie kciuki, a ja dla Was mam prezencik. Dzisiejszy booksountrackowy odcinek poświęcę na inspirujące składanki w sam raz do klekotania w klawiaturę. Może i Was zainspirują 😉

Czytaj dalej

50 twarzy POSTAPO – rozmowa z Dominiką Tarczoń

Pod tym wabiącym tytułem, w który właśnie kliknąłeś, kryje się rozmowa z nikim innym, jak tą oto tajemniczą panią w różowej bluzeczce z fotografii poniżej. Jeśli jej jeszcze nie znasz, nie wiesz, że ten uśmiech zwiastuje rychłą, obfitującą w katastrofy apokalipsę, na którą wyśle Cię z plecakiem pełnym szpeju i śpiewem na ustach. Przed Wami… <proszę o werble i wybuchy nuklearne> Dominika Tarczoń! (pseudonim okupacyjny: Nerd Kobieta)

40064503_2219542341408179_6657706767775956992_n

Tym razem w repertuarze owego śpiewu, z którym to na ustach w podróż wyruszycie, króluje „Pieśń o Warszawie” – najnowsza powieść Dominiki, której miałam przyjemność patronować. Jeśli jeszcze nie czytaliście mojej recenzji, znajdziecie ją tutaj, możecie też kopsnąć się już do księgarni, bo dumna premiera miała miejsce w zeszłym tygodniu i Oskar wylazł z kanałów na półki sklepowe, rozsiadł się i siedzi. Ale na razie zajmijmy się jego stworzycielką – przed Wami strzelanina shot-shot, pytanie-odpowiedź, a więc dość niezwykła dla mnie, ale ciekawa forma wywiadu. Poruszyłyśmy nieco mniej tematów niż 50, ale… Czyż ja mogłam nadać tej rozmowie inny tytuł? 😀

jdzd7zs Czytaj dalej

10 rzeczy, które zrozumie tylko freelancer

Jest taki jeden dziwny, podejrzany wręcz gatunek ludzi, którzy zamiast elegancko i po Bożemu siąść za biureczkiem, podpisać umowę, co jakiś czas dać się zgnoić szefowi, odebrać premię i wieść spokojny żywot osoby zatrudnionej na etacie, wolą z jakichś przyczyn znacznie bardziej stresujący tryb. Latają z laptopami po domach, kawiarniach czy nawet zagranicach, a o pracę walczą jak lwy nieustannie i bez przerwy. Mowa o wolnych strzelcach, czyli tak zwanych freelancerach. Witajcie w naszej bajce, słoń zagra na fujarce… 😉

Jak to było dalej? Tu wszystko jest możliwe?

bjthhwv

Czytaj dalej

InkoQUIZ: czy rozpoznasz serial po piosence?

Saturday night fever dopada nagle i niespodzianie – a być może mam wśród Czytelników takie osobistości, które zamiast na parkiet klubowy trafiają na własny, domowy, z słuchawkami na uszach. Wszystkich więc koneserów muzycznych i melomanów wszelkiej maści, którzy popkulturę jako i ja wsuwają łyżkami przed południem i popijają mlekiem, zapraszam na mały QUIZ. Przed Wami 10 piosenek, każda jedna pochodzi z JAKIEGOŚ serialu. Jakiego? HA! To już pytanie do Was! Oczywiście na końcu udostępnię Wam klucz, to jasne – ale cóż to niby za zabawa, kiedy się oszukuje! Do dzieła!

xvza7n4

Czytaj dalej