Inkogaleria: WIOSNO, CHONOTU!

Co jakiś czas update‚uje Was ze wszystkim, co dzieje się na innych inkomediach – a dzieje się co nie miara, zwłaszcza na instagramie 😀 Kto mi tam towarzyszy, ten zna moje spamy relacjami z wydarzeń i próby utrzymywania tak pożądanego na tej platformie theme‚u, czyli tematu kolorystycznego sprawiającego, że cały profil wygląda schludnie i elegancko. Mój wygląda schludnie tylko, kiedy jakaś pora roku jest w rozkwicie i spójne stylistycznie zdjęcia robią się same, bo nie da się inaczej! Tym razem jednak wyrwałam się przed szereg i tęskniąc za wiosną, słońcem i ciepłem zaczęłam otaczać się ze wszystkich stron (nawet książkowych!) kolorami i kwiatami. Wywołujcie więc wiosnę razem ze mną – może nas usłyszy, zobaczy, że tęsknimy i przyjdzie? 😀

52855245_1934132786712387_2208976324354493383_n Czytaj dalej

Reklamy

O co chodzi z tym całym Twitterem? (+9 inkoshotów)

Od jakiegoś czasu z bloga zaczęłam robić takie troszkę miejsce spotkań wszystkich moich sieciodziałalności w myśl zasady, że jego Czytelników (nawet takich, którzy nie obserwują mnie na żadnych social mediach) nic ma nie ominąć. I całkiem dobrze się dzieje, bo generalnie każde z miejsc w sieci ma zupełnie inny klimat i odbiorców – na Facebooku bardziej śmieszkujemy-memujemy i gadamy o popkulturze, na Instagramie jest więcej z codzienności, ankiety i śliczne fotki (które z resztą czasem Wam wrzucam tu zbiorczo w postaci galerii), a na Twitterze

Właśnie. Co na Twitterze? O co chodzi z tym niebieskim ptakiem i w ogóle co tam można robić, czy jest tam ktoś, kogo znamy? Otóż byłam tam, moi Drodzy, byłam, miód i wino piłam i opowiem Wam o co chodzi z tym całym Twitterem.

60bhfgf

Czytaj dalej

Book soundtracks #5: muzyka rodem z głowy pisarza FANTASY

Book Soundtrack to seria, w której mieszam litery z nutami – poprzednie wpisy były składankami w rytmach sci-fi, folkowych i acapellowych. Tym razem mam dla Was coś specjalnego. W noworocznym wpisie obiecałam sama sobie i Wam, że w tym roku przygotuję na glanc inkoksiążkę. Nie mówiłam co prawda nic o jej wydawaniu, natomiast dla tak roztrzepanego człowieka jak ja samo jej napisanie będzie już sukcesem 😀 I oto parę dni temu pokonałam jeden z milowych kamieni zalegających na krętej drodze prokrastynacji – mój maszynopis ma prawie 50 stron ♥ Heaven yeah! Trzymajcie za mnie kciuki, a ja dla Was mam prezencik. Dzisiejszy booksountrackowy odcinek poświęcę na inspirujące składanki w sam raz do klekotania w klawiaturę. Może i Was zainspirują 😉

Czytaj dalej

Inkorelacja: Cavaliada 2019

Część z Was, a konkretnie ta część, która inkoholikuje ze mną na Facebooku albo instagramie, mogła zastanawiać się na co to za okołojeździecki szał zapadłam ostatnimi czasy – resztę ocean zdjęć i filmików ominął (ale nie na długo, bo oto fala przypływu właśnie przybija do brzegów i zmiata zeń pierwszych plażowiczów). Już spieszę z wyjaśnieniem – otóż! W dniach ostatnich w Lublinie miały miejsce międzynarodowe zawody jeździeckie Cavaliada, które miałam chrapkę odwiedzić już dawno, ale złożyło się tak, że mogłam dopiero w tym roku i to zupełnie z marszu, nieoczekiwanie. Co tu jednak dużo myśleć – aparat w ręce, obiektyw w świat i w drogę ♥

njjctrn

Czytaj dalej

Smacznego barteru, czyli po cholerę blogerowi zarobek?

Ostrzymy kosy, podkładamy drewienka pod stosik i ustawiamy się w dwuszeregu gotowi do roastu, ponieważ oto nadchodzi chyba najbardziej drażliwy ze wszystkich tematów, jakie może bloger poruszyć – temat <ogląda się za siebie 3 razy, odpukuje w niemalowane, pluje przez lewe ramię, i okręca się trzy razy przez prawe, po czym szepcze> ZARABIANIA PINIONŻKÓW.

nqjfqrw Czytaj dalej

Inkoplany na 2019, czyli co nas czeka na blogu?

W zeszłym roku zrobiłam na Instagramie naprawdę porządne podsumowanie roku 2017 – a było co podsumowywać, bo robiłam mnóstwo ciekawych rzeczy, szalałam i skakałam po różnych krajach i w ogóle brokat, cud, miód i orzeszki w zalewie. 2018 był nieco trudniejszy, bo wyjątkowo dużo czasu zajęła mi wredna uczelnia, a dodatkowo, jak pewnie widzieliście, blog powoli, powolutku osuwał się po równi pochyłej i w ogóle jakoś to wszystko przestawało się kręcić. Potem jednak nastał błogosławiony wrzesień, w którym to zasiadłam z notesem, długopisem i książkami Hunta i powiedziałam sama sobie: Inko, czas na męską decyzję. I podjęłam ową, odrodziłam się jak feniks z brokatu 😀

W tym roku więc zamiast podsumowań, zapraszam Was na plany. Bo planuję co nie miara, a zdradzę Wam jedynie tą najbardziej postanowioną część 😉

I n k o p l a n y na 2 0 1 9

Czytaj dalej

10 kobiecych książek na 100 lecie praw wyborczych kobiet

Chodził mi po głowie ten wpis już dawno – myślałam, że dotrwam do 8 marca przyszłego roku… Ale okazało się, że mam znacznie lepszą okazję – wczoraj była setna rocznica uzyskania przez kobiety praw wyborczych. Pora więc podzielić się z Wami, moje babki, 10 (a tak naprawdę znacznie większą ilością, ale na razie ciiii…) typami książek najbardziej kobiecych ze wszystkich, które czytałam.

Do stworzenia swojej listy natchnęła mnie ta opracowywana przez Świetlicę Krytyki Politycznej w Trójmieście.

10 kobiecych książek

Czytaj dalej

TOP 5 najbardziej irytujących czytelników

Pewnie wiecie (bo ludzie w internetach potrafią sobie na ten temat naprawdę pofolgować), że blogowanie to nie tylko cud, miód, orzeszki i hajsy z nieba (hehe, chciałoby się). Dziś będzie coś, co tygryski lubią najbardziej, czyli narzekanie, narzekanie i jeszcze raz narzekanie – ale nie na za wysokie podatki, za niskie temperatury, za głębokie dekolty czy za cienkie zarobki. Dzisiaj zapraszam na…

najbardziej irytujących czytelników

Czytaj dalej

10 kosmicznych ciekawostek na dziś: równanie Drake’a, kosmici i Saturn w wannie

Jak pewnie część z Was kojarzy, wielkimi krokami zbliża się mój sztandarowo-patronacki konwent, czyli lubelski Falkon. Tym razem nie tylko obiektywem i internetami goi wspomogę, ale i poprowadzę swoją prelekcję – wyleje się ze mnie publicznie całe morze miłości do science-fiction w wydaniu mniej lub bardziej hard (w tym wypadku dosyć hard):

sjk.png

Kto będzie – temu zryję mózg i do zobaczenia. Kto nie będzie – dla Was relacja na żywo z prelekcji w sobotę o 18 na Instagramie. A obie zaś grupy inkoholików zapraszam dziś na niezwykły, intergalaktyczny wpis, który rozpocznie nowy cykl na blogu – będę brać na warsztat różne tematy, które są za króciutkie na wpisy, a zbyt niesamowite, żeby pominąć je milczeniem. Dlatego, żeby intergalaktycznemu tematowi, który będzie w tym tygodniu panował na blogu, stało się zadość – zapuście kosmiczną muzyczkę i lecimy przez gwiazdy!

Czytaj dalej