RRIII:”Gwiazda zaranna”, czyli Wikingowo-Star Warsowy mashup z mitologią w tle

To już trzecie tom trylogii Red Rising, której tytułu wolę na polski nie tłumaczyć, bo grozi to nerwacją a palpitacją. I jak zwykle los dla Darrowa nie jest najłaskawszy. Kobitka porzuciła go drzwiami od doku trzasnąwszy tak mocno, że aż tynk opadł. Rebelia, której przez dwa tomy zażarcie przewodził z wielkim hukiem upadła zmiażdżona przez Elity Władczyni jak karaluch pod butem. Wydaje się również niechlubna tajemnica proweniencji naszego bohatera – nielegalna przemiana Czerwonego górnika w Złotego arystokratę nie najlepiej robi na PR. W calutkim Układzie Słonecznym efektem domino rozpoczyna się gigantycznaa wojna na statki, wahadłowce, krążowniki, okręty i co kto ma. Przyjaciele i rodzina trafili do niewoli i w ogóle to nie wiadomo, czy jeszcze żyją. Najlepszy kumpel wypiął się na niego w dniu triumfu i wydał na pastwę nieprzyjemnego psychopaty o silnych skłonnościach sadystyczno-narcystycznych, w którego lochu Darrow w momencie rozpoczęcia fabuły przebywa. Po torturach się chłop kuruje w przyjemnym, sanatoryjnym wręcz betonowych pudełeczku, w którym to ani kucnąć ani się położyć. Nadzieja umiera ostatnia, właśnie wyje w agonii w kącie, porzucając wszelkie pozory dumy i błagając o dobicie. A to wszystko stało się jednego dnia.

To nie był najlepszy dzień dla Kosiarza. Oj, nie był.

iez7ncc

Czytaj dalej

Reklamy

Red Rising: Złoty syn, czyli rewolucja pożera własne dziecię

Znacie to przemiłe uczucie, kiedy sobie coś wszystko elegancko zaplanujecie, tutaj ładnie rozrysujecie uporządkowaną wzorowo mapkę myśli, tutaj skrobniecie listę „za” i „przeciwów”, po czym przecie ostro ku celowi i wykrzaczacie się kiedy brakuje wam do niego zaledwie tyci-tyci? Uczucie raczej niemiłe, ale cóż, czasem tak bywa, pozbieraj się, mówimy sobie, popraw koronę i zasuwaj. A co jeśli na najmniejszy błąd nie moglibyście sobie pozwolić, bo od owego niepowodzenia zależy życie nie tylko wasze, ale i miliardów waszych braci i sióstr? I na dodatek stajecie się herosem-wybawcą ludzkości nieco z przypadku? Lekka presja, co? Albo nieco dosadniej, korzystając z jakżr kreatywnego obcnie słowniczka polish young adult – „przypał”.

r22_zpsjw6nhyoz

Czytaj dalej

Red Rising: Złota Krew, czyli hej, na Marsie praca wre!

Terraformacja ogarnęła wszystkie planety Układu Słonecznego, od Marsa po Pluton. Na Czerwonej Planecie tym razem nie sam Matt Damon, którego na gwałt trzeba ratować, a całe zastępy górników. Pod bucikiem niejakiej Octavii Luny, dyrygującej nimi z Księżyca, w pocie czoła i wszystkiego innego wydobywają helium-3. Harują jako ci pionierzy, przygotowując Marsa dla innych ludzi. I wśród Czerwonych jednak są równi i równiejsi – plemiona Gamma i Lambda darzą się namiętną nienawiścią, a na największy szacunek społeczeństwa zasługują Helldiverzy – nieliczne najtęższe, najodważniejsze i najzwinniejsze młodziany pracujące przy samych wiertłach, w najcięższych i najgorętszych warunkach.

rr1

Czytaj dalej