Book sountracks #4, czyli najpiękniejszym instrumentem jest głos

Kto po moim inkoholikowym insta hula ten wie, że ostatnio niezwykle wprost muzyczny mnie nastrój dopada. Zostawmy jednak na momętę jedną vapor- i synthwave’owe klimaty, którymi się karmię i kontynuujmy serię Book Soundtrack, której to czwarty już odcinek dziś Wam serwuję. Jaki styl dzisiaj na talerzu, jaki instrument, jaka tematyka? Ano całkiem szczególna – dzisiaj, moi mili Państwo, posłuchamy sobie najpiękniejszego ze wszystkich instrumentów na świecie. Głosu.

iqVYJz9

Jak pewnie zdążyliście po inkojutubach się zorientować, pewna miłość w moich muzycznym sercu powstała do wykonań  chóralnych rozmaitych piosenek, zwłaszcza tych z pogłosem podkręconym na maksa i zwielokrotnionych 😀 Kocham je tak mocno, że nawet czasami ośmielam się je wykonywać…

… jednak równie mocno lubię ich słuchać. A słuchać jest czego, oj jest, bo śpiewaków ma planeta Ziemia naprawdę konkursowych.

Czytaj dalej

Reklamy

„1001 albumów muzycznych”, czyli historia muzyki rozrywkowej w jednej cegle ♫

Zauważyłam, że na blogu dawno już nie było recenzji jakiegoś porządnego tomiszcza, dlatego dzisiaj przybywam do Was z czymś specjalnym. 900 fotografii, 96 uznanych dziennikarzy z całego świata, ponad 960 stron samego mięsa. Co może pójść nie tak? ♫

45387172_367687260669477_7551136470795488635_n Czytaj dalej

Inkowywiad: LABORATORIUM PIEŚNI ♫

Mikołajki Folkowe za nami, relacje i wideorelacje też, pył bitewny, zdawałoby się opadł… Ale to tylko złudzenie! 😉 Mam dla Was, Inkoholicy, wywiad, którego przeprowadzenie było dla mnie zaszczytem. Znakomite pieśniarki z Laboratorium Pieśni poznałam jak to ja – przypadkowo, przez internety, zachwycona doszczętnie ich wykonaniem „Kappee” w moim ukochanym fińskim języku. Jednym z moich muzycznych marzeń było usłyszenie tych kipiących piękną, naturalną, pierwotną wręcz energią na żywo – i udało się, i to w moim własnym mieście!

Kim są dziewczyny?

Laboratorium Pieśni – Song Laboratory (world/etno/spiritual/mystic folk music) to trójmiejski, kobiecy zespół pieśniarek, powstały w 2013 roku. Grupa śpiewa i aranżuje tradycyjne pieśni polifoniczne: ukraińskie, bułgarskie, białoruskie, serbskie, albańskie, bośniackie, polskie, a także gruzińskie, skandynawskie, oksytańskie i wiele innych. Pieśni Świata wykonują zarówno a capella, jak i przy akompaniamencie bębnów szamańskich i innych etnicznych instrumentów (m.in. shruti box, dzwonków, przeszkadzajek, fletu, kalimby, mis, gongu), wnosząc w pieśni tradycyjne nową aranżację, przestrzeń improwizacji głosowych, inspirowanych dźwiękami natury, często intuicyjnych, dzikich, kobiecych.

32105022_1939588806091920_1721709516879298560_n

Zapraszam na rozmowę ♫

Czytaj dalej

10 najpiękniejszych piosenek z filmów Disney’a (według Inko)

Co prawda kreskówki i smak dzieciństwa to nie tylko Disney – mimo wszystko ta wytwórnia zajmuje w moim (i nie tylko moim) serduszku miejsce specjalne. Był ze mną od samiutkiego początku i nie mogę się nadziwić przemianom, które zaszły w jego filmach od lat – zarówno tym technologicznym jak i, że tak powiem, światopoglądowym… Ale to już temat na inny artykuł i możecie być pewni, że go poruszę 😉 Dzisiaj jednak chciałabym zająć się zupełnie inną warstwą tych dzieł, warstwą, która od lat niezmiennie i nieprzerwanie zachwyca mnie tak samo – muzyką

Zapraszam na mój prywatny plebiscyt najlepszych Disneyopiosenek

10 najpiękniejszych piosenek z filmów Disney'a.png

Czytaj dalej

Niezbędnik zimoholika ☆ BUCKET LIST na grudzień!

Tak, wiem, Inkoholicy, że nie zaczął się nawet Adwent. Tak, wiem, że mamy wtorek o dacie 27 listopada i w ogóle mizeria, ale niestety. Macie to nieszczęście, że Wasz bloger należy do tej dziwnej grupy społecznej, która jest tak bardzo podatna na magię Świąt, że co roku zaczyna obchodzenie ich coraz wcześniej. A kiedy łączy się to z galopującą miłością do zimy, przepis na nieuchronną katastrofę jest prosty – od tej pory przynajmniej raz w tygodniu spodziewajcie się lampkowo-choinkowego szturmu, który obejmie nie tylko bloga, ale i inne inkomedia, a w szczególności Instagramy.

Załóżmy więc na chwilkę optymistycznie, że mówicie: dobra Inko. Niech będzie. Nie lubię zimy ani Świąt na tyle, żeby obchodzić je miesiąc przed wszystkimi, ale niech będzie, wprowadź mnie do swojego świata pełnego brokatu, reniferów i innych niepotrzebnych prześlicznych rzeczy. Powiedz nam, Inko, co koniecznie trzeba zrobić w grudniu!

NO TO ZAPRASZAM!

Bucket list na grudzień

Czytaj dalej

Inkorecenzja: Bohemian Rhapsody – Królowa żyje wiecznie

Już od dawna, dawna, odkąd pierwszy raz usłyszałam „Another one bites the dust”, mam takie jedno marzenie, które już nigdy się nie spełni – chciałabym na żywo usłyszeć Queen. Być na ich koncercie. Frustrujące marzenie, prawda? 😉 Ano mogło być gorzej – bo z tym marzeniem nie jestem sama. Ze wszystkich zespołów świata Queen ma chyba największą i najwierniejszą grupę, która wbrew wszystkim przeciwnościom losu trzyma się razem i zapewnia Królowej nieśmiertelność tworząc, a może składając kolejne tribute‚y. Jednym z nich, niewątpliwie udanym jest „Bohemian Rhapsody”

Czytaj dalej

7 piosenek patriotycznych… na współcześnie ♪♫

Zbliża się dość ważna dla Polski rocznica – i to nawet jeszcze bardziej szczególna, bo przepięknie okrągła. Nie sposób nie odnieść się do niej, nawet jak na co dzień żyje się blogowo głównie kulturą – bo kultura, jakby nie patrzeć, jest w jakiś sposób pochodną społeczeństwa…

7 piosenek patriotycznych...na współcześnie

Patriotyzm w dzisiejszych czasach jest rozumiany na naprawdę wiele często bardzo odległych od siebie sposobów – a relacja z Polską potrafi być bardzo skomplikowana… Ten temat poruszę w wigilię jedenastego listopada – czyli pojutrze. Dzisiaj natomiast zaserwuję Wam coś nieco lżejszego. Osobiście uwielbiam piosenki patriotyczne (zwłaszcza te mniej depresyjne i w wykonaniu chóralnym) i trochę szkoda mi, że tradycja ich wykonywania tak jakoś zanika w narodzie. Mam wrażenie, że dzieje się tak z jednej prostej przyczyny – jak wiadomo bliższa ciału koszula i czasem ich stylistyka, treść i kontekst są zbyt odległe dla współczesnego Polaka, żeby wzbudzać w nim jakiekolwiek emocje.

Dziś więc zapraszam Was na 7 piosenek, których główną bohaterką jest Polska – ale których nudnymi nazwać nie sposób!

Czytaj dalej

Book soundtrack #3: PRAWDZIWA muzyka z książek

Dzisiaj, jak to zwykle w Book Soundtrackowych wpisach, będzie nieco mniej czytania, a więcej słuchania. Jeśli przegapiliście poprzednie części cyklu, już spieszę z pomocą – tutaj macie pierwszą, o folku z krajów rozmaitych, a tutaj drugą – nuty z krainy science-fiction.

A co będzie dzisiaj? Dzisiaj będzie coś specjalnego – PRAWDZIWE sountracki z książek – moje personalnie ulubione piosenki, które tworzą piękną całość ze swoimi powieściami. Ten wpis wyjątkowo bardziej niż moim zaproszeniem Was w mój świat jest apelem – jeśli znacie jakieś zespoły inspirujące się w swojej twórczości literaturą, dajcie koniecznie znać w komentarzu! Wszystko odsłucham :3

BookSoundtracks#3
Czytaj dalej