„Wzgórze Psów” – daj się zadusić małemu miasteczku…

Żulczyk to ten rodzaj pisarza, który, gdyby usiadł na ławeczce w dowolnym miejscu na świecie, po godzinie miałby materiał na przynajmniej pięciuset stronicową powieść. I to wielowątkową. Każde zdanie jest jak żyleta, obserwacje trafne jak cios prosto w splot słoneczny. I równie nieprzyjemne.

Tak pisałam o autorze dzisiejszej powieści przy okazji recenzji kultowego już „Ślepnąc od Świateł”, które wstrząsnęło mną całkiem mocno i po którym do dziś się nie pozbierałam. I po lekturze „Wzgórza psów” mogę tylko się jeszcze raz pod tym akapitem podpisać – żyleta nadal ostra, nadal bolesna, nadal tnie.

41591073_2548084385203530_588923198129930744_n

Mroczny thriller, którego akcja dzieje się w niewielkim mieście, w zamkniętej hermetycznie społeczności. Prowincja Polski jako miejsce, gdzie schowana jest pewna metafizyczna prawda o polskim losie. Jaka w rzeczywistości jest pamięć o krzywdzie? Czy karę za zło można karać innym złem? Gdzie jest granica moralnej racji w wymierzaniu sprawiedliwości? Co kryje się pod powierzchnią?’

A pod powierzchnią kryją się naprawdę straszne rzeczy. Jeszcze straszniejsze niż w „Ślepnąc od świateł”, choć trudno to sobie wyobrazić.

Czytaj dalej

Reklamy

Inkorelacja: Warsaw Comic Con IV edycja

Tysiące wystawców, cosplayerów, czytelników, gamerów, youtuberów, graczy, autorów, pisarzy, aktorów, książek, gadżetów, gwiazd, autografów, zdjęć, dziennikarzy a przede wszystkim niezliczona rzecza fanów – a to wszystko w jednym czasie i w jednym miejscu. Po raz kolejny, już czwarty w podwarszawskim Nadarzynie świętowaliśmy największy festiwal popkultury w Polsce – Warsaw Comic Con.

Inkorelacja_

Czytaj dalej

Inkopodziękowania: FALKON 2018

Tym razem nie będzie klasycznej fotorelacji, Inkoholicy. Jeśli chcecie zobaczyć zdjęcia, umieściłam je w albumie na Inkoholiczych Facebookach, zapraszam serdecznie do oglądania.

Ten Falkon był dla mnie szczególny, bo pierwszy raz odwiedziłam go nie jako gość, a jako troszeczkę gospodarz – i powiem Wam, że bardzo mi się ta perspektywa spodobała! 🙂

 

 

Czytaj dalej

Inko komentuje: OBSADA „WIEDŹMINA”

Ja rozumiem – Falkon Falkonem, prelekcja prelekcją, kosmos kosmosem, ale… Inkoholicy, chyba nie myśleliście, że ja puszczę płazem taką okazję? 😀 Netflix wczoraj wieczorem upublicznił COŚ, NA CO WSZYSCY CZEKALI – a przynajmniej ja czekałam: część obsady chyba najbardziej wyczekiwanego w polskim fandomie serialu (wyjąwszy Grę o Tron naturalnie). Przed Wami wiedźmińska ekipa! ❤

Czytaj dalej

5 mistrzów drugiego planu, czyli łobuz kocha najbardziej

U Riennahery przeczytałam o pewnej nieszczęśliwej kobiecie, która nie znała zjawiska fangirlingu. Fangirlowania. Fangirlizmu. Jak zwał tak zwał, chodzi o to, że na rozmowę o popkulturalno-literacko-serialowych fascynacjach prychnęła z pogardą mówiąc, że ona ma chłopaka prawdziwego i nie musi się uciekać do takich wyimaginowanych wyjść. Dzikie emocje, jakie wywołał we mnie ten tekst dodatkowo podkręcił seans najnowszej części Gwiezdnych Wojenek (tak, tak, wyznaję Reylo, jakbym nie miała tego wypisanego na czole :D) – i w efekcie powstał tekst, który w mojej głowie kołatał się już dawno, tylko tak jakoś chyba czekał na odpowiedni moment. Dzisiaj do pierwszego rzędu Czytelników zapraszam bardziej Inkoholiczki niż Inkoholików, bo temat jest ważki i emocje duże wywołuje – dzisiaj, drogie Panie, przedstawię Wam piękną listę mistrzów drugiego planu – postaci, które zapadają w pamięć, choć pierwszych skrzypiec na ekranie nie grają, a przy tym otacza je ciekawa aura tajemniczości i niewyjaśnionowości. A ponieważ owa miłość ekranowa, to chyba jedyny rodzaj damsko-męskiej miłości, który dzieląc się – mnoży („oborzetucholski, ty też go uwielbiasz, będziemy najlepszymi przyjaciółkami!) – zapraszam Panie do serwowania swoich typów.

U mnie na pierwszy ogień leci nie kto inny jak… Czytaj dalej

Gra o Tron 8 – co się wydarzy?

UWAGA! WPIS ZAWIERA SPOJLERY!

ZAPRASZAM DO CZYTANIA WSZYSTKICH PO OBEJRZENIU DOSTĘPNYCH SEZONÓW „GRY O TRON”. ALBO I PRZED, JEŚLI JESTEŚCIE KOZAKAMI I SIĘ ZIMY NIE BOICIE
( ಠ ͜ʖಠ) 

No! Teraz kiedy zasadom BHP stało się zadość i jesteśmy tu w bardziej jednolitym gronie, zapraszam Was serdecznie do Westeros. Choć tak na dobrą sprawę, nie jest to najbardziej przytulne z uniwersów, do których by można gości zaprosić… Tak czy owak – Zbigniew Nowak – nie, nie mam pirackich odcinków najnowszego sezonu. NA to niestety będziemy musieli wszyscy poczekać do 2019 roku (ale nie płaczcie – otrzemy sobie łzy na jesieni House of Cards i Outlanderem). Jakoś mnie tęsknota wzięła za białowłosą ładną panią, jej jeźdźcami Dothraki, inteligentnym karłem-alkoholikiem, smokami i paroma innymi westerosowymi specyjałami. A że uwielbiam teorie spiskowe – dlaczego by nie, pardon, popuścić nieco wodze fantazji i nie pozastanawiać się przez chwilę, co też ostatni finałowy sezon może przynieść. A może raczej – ponadzieić. A więc – co się moim zdaniem wydarzy w sezonie ósmym „Gry o tron”?

Czytaj dalej

5 KRESKÓWEK dla DOROSŁYCH, czyli bajce wolno więcej

Ostatnimi czasy internetowcy wszelkiej maści zalewani są nieprzerwanie płynącym, obfitym strumieniem seriali. Kiedy pierwszy raz zobaczyłam stronę główną Netflixa pomyślałam: O Borze Tucholski, toż to życia człowiekowi nie stanie, żeby choć tą interesującą mnie część obejrzeć. A przecież jest jeszcze HBO i inne Showmaxy… Czy to sprawia,  że mniej kocham seriale? Jak mawia Sznuk w „Jeden z dziesięciu”: OTÓŻ NIE. 😀

O moim gorejącym miłością do nich sercu ognistym napiszę inną razą – dzisiaj skupię cię na pewnym konkretnym odłamie, który przeżywa swój renesans: na kreskówkach dla dorosłych. I mówiąc „dla dorosłych” nie mam tu na myśli TEGO „dla dorosłych( ͡° ͜ʖ ͡°)”, tylko po prostu z założenia kierowanych do widza innego-niż-dziecko (będące ich naturalnym i zupełnie domyślnym odbiorcą). Będzie i ostro i łagodnie. I słodko i kwaśno.

Zaczynamy?

Sądząc po oczach, BoJack już nie może się doczekać, więc zacznijmy od niego.

bojack horseman wallpaper Beautiful The Simpsons ? Fan Fest Czytaj dalej

FANTOM, czyli jeszcze fantastyczna prasa nie zginęła

… kiedy my żyjemy! Czołem, Inkoholicy, w ten teoretycznie zimowy poranek. Mam nadzieję, że Święta minęły Wam spokojnie, leniwie i rodzinnie i że w głowach obmyślacie już dzikie kreacje na nadchodzącego Sylwestra. Ale. Zanim futra wdziejemy, zostańmy na chwilę w tej właśnie uroczo leniwej atmosferze, którą daje nam co roku Boże Narodzenie. Bo dzisiaj będzie o prasie.

912

Jestem takim człowiekiem dziwnym, który rolę książki i gazety zupełnie odwrócił. Książki – po troszę z racji bloga, po troszę z nieumiarkowania w czytaniu – wciągam nieraz w biegu, wydzierając czas kotom i studiom, wchłaniając je tak intensywnie, że zapominam zupełnie dokąd i gdzie idę/gdzie obecnie się znajduję. Prasę natomiast bardzo celebruję. To śmieszne, wiem. Ale z gazetą się siada przy kawie, gazetę się najpierw wącha, potem przegląda raz, potem przegląda drugi, potem czyta to, co przykuje wzrok, potem początkowe zestawienia a dopiero na samym końcu od deski do deski. To podejście sprawia, że czasem jedną gazetę czytam całymi miesiącami i liczbę tytułów, które kupuję regularnie też musiałam ograniczyć do minimum – bo inaczej skończyłabym po tygodniu utopiona pod stosem kolorowej prasy. Bo prasa to nie jest analogowy internet, to jest coś o wiele wiele więcej.

Ale do rzeczy! Czytaj dalej

9 powodów, żeby szorować do kina na najnowsze Star Warsy, czyli Porgi, nowe wątki i B.S. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Po pierwszych seansach drugiej części trzeciej trylogii (ta wyliczanka rodowa to celowo, żeby podkręcić powagę sytuacji) blogerska sieć równie uroczo co typowo raczyła się była spolaryzować na dwa kłapiące na się zębami obozy. Jeden z nich uważa, że wspanialsza od The Last Jedi może być tylko wanna pełna miodu i orzeszków, a drugi – rozczarowanie życia, śmiech na sali, plucie popcornem i w ogóle zabijcie mnie. Osobiście uwiłam sobie ciepłe gniazdko w samym, środku obozu numer jeden, gdzie otulona w koce planuję kolejne seanse TLJ. Dlaczego uważam, że w podskokach winniście, Inkoholicy, szorować na najnowszych Star Łorsów część? Otóż powodów jest ku temu co najmniej dziewięć. A może i więcej.

Czytaj dalej