5 najczęstszych pytań, czyli poradnik początkującego inkoholika

Na mojego Inkoholiczego bloga trafia równie dużo pióromaniaków ze stażem, jak i laików, którzy swoją przygodę ze stalówkami chcieliby dopiero rozpocząć. Dzisiaj będzie gratka dla tych drugich – oto przed Wami 5 absolutnie najczęstszych pytań, które mi zadajecie. Inko broni, Inko radzi, Inko nigdy Cię nie zdradzi.

cat-in-tiny-glasses Czytaj dalej

Reklamy

Pen Show Poland 2017 – another day in paradise

Ten Pen Show był dla mnie szczególny, bo trwał znacznie dłużej niż te dwa długie, katowickie dni. Pen Show zaczął się dla mnie pół roku wcześniej, kiedy to bose, inkoholicze dziecię dołączyło do sympatycznej grupki dyplomowanych organizatorów, wśród których ukokosiło się na posadzie Executive Social Media Managera – czyli po prostu zajęło się promocją. I tak po wielu zwrotach akcji, nagłych telefonach i mediobomb rozbrojeniach dotarłam żem była popod Kosmos kino w Katowicach.  I jak się nie zaczęło!

W tym roku Pen Show Poland odwiedziło około 400 osób. To naprawdę dużo! Bardzo się cieszę, że mogłam być częścią tego przedsięwzięcia – Kasia, Daga, Dex, And – odwalacie naprawdę niesamowitą robotę. Jestem dla Was pełna szacunku i podziwu!

No, nie ma co przedłużać, wiem po co tuście zajrzeli – do ad remu, nacieszta oczy!

Wszystko zaczęło się niewinnie – od planów…

dsc_2110_zpsqmqcdfrn

… i pustych sal, po których hulał And, tfu!, to znaczy wiatr i krzątali się wystawcy…

dsc_2112_zpsuqc3gcip

Lecz wraz z wybiciem godziny 11 wszystko się zmieniło:

dsc_2178_zpsiiaouvx4dsc_2180_zpsperjjewu Czytaj dalej

Fountain Pen Day 2016 Polen, ergo vive le stylo-plume!

Po raz kolejny pierwsza listopadowa sobota zgromadziła w Warszawie całe tabuny pióromaniaków, inkoholików i notesomiziaczy. Tym razem organizacj przedsięwzięcia zajęły się były firmy Escribo i Amex.group. Około dziesiątej wszyscy w amoku wpełźli na salę wystawową i z obłędem w oczach uwijali się po niej aż do wieczora. Zapraszam na cały worek zdjęć zrobionych podczas gdy latałam po sali z prędkością samolotu wojskowego F-16 Falcon.
First Saturday of November has gathered in Warsaw herds of fountain pen lovers, inkholics and notebook-strokers. This time firms Escribo and Amex.group took care of organization. All of us crowled into exhibition hall in amok at about ten o’clock and we busteled there with flash of insanity in our eyes till the evening. Let me invite you on big bag of pictures taken by me, when I runned through the hall as quick as a military plane F-16 Falcon.

dsc_1443_zpshdij5hn61

Kącik Forum o Piórach.
Forum o Piórach’s own little corner.

dsc_1281_zpsz4blfoefdsc_1290_zpsferbmvrfdsc_1285_zpsqufzmx7v

Oblegane stanowisko ręcznie kleconych KWZInk Konrada i Agnieszki.
Beset hand made KWZInk’s emplacement.

dsc_1291_zpsewnyjjfg Czytaj dalej

TWSBI Vac Mini, czyli wisienka na tłisbiaczkowym torcie

Tytuł pseudoeksperta do spraw piórek TWSBI uzyskałam przez prosty mechanizm zasiedzenia, serii fortunnych zdarzeń i wielkiemu sercu Daniela z f-pen.pl. Kolejnymi dostępnymi w Polsce wyrobami tej tajwańskiej firmy raczę Was dość regularnie od jakiegoś czasu; dziś pora na wisienkę na tym czerwonoczapeczkowym torcie. Czego jeszcze nie było? Co kryje się w kolejnym, charakterystycznym, tekturowym pudełeczku?

dsc_1139_zpsgtw7tlts

Oczywiście TWSBI Vac Mini!

dsc_1140_zps295elrcb

Vac, jak wszyscy wiedzą, jest oczywiście skrótem od Very Attractive Cabbage, ale jeszcze do tego wrócę, coby niektóre kwestie dościślić. Jak pióreczko wygląda? Na pierwszy rzut oka podobnie do 580tki. Ale podobnie do 580tki wygląda podobnie na pierwszy rzut oka dokładnie każde pióro TWSBI, skupmy się więc na drugim, trzecim i dziesiątym rzucie paczałką, czyli różnicach, a może tym, co Vaca czyni wyjątkowym. I mowa tu nie tylko o czarnej pupci. Czytaj dalej

Niech żyje papier 2, czyli normik w wielkim świecie warszaskim

Po tematyce bloga mego nietrudno się domyśleć, jakie miłości w moim inkoholikowym sercu płyną. A tu proszę, we Warszawach zaprzyjaźnione Inahony patronują festiwalowi papieru, origami, notesów, niszowych wydawnictw, książek, atramentów i innego dobrodziejstwa inwentarza tak bliskiego każdemu papierofetyszyście. Jedyne słuszne pogo jest więc takie, że gdy program Niechżyjepapierów przeczytałam, od razu zapragłam się tam pojawić i węszyć wśród papierów w sposób aktywny. Wsiadłem więc w kajak i popłynęłem w górę Bystrzycy. I tak oto w słoneczną a wietrzną sobotę roztwarły się przed Inkoholikiem podwoje Państwowego Muzeum Etnograficznego.

z20628949icrniech-zyje-papier-2q

Czytaj dalej

Lamy Safari Dark Lilac, czyli tylko krowa nie zmienia poglądów

Kiedy pierwszy raz na oczęta me ujrzała Lamkę Safari (a było to trochę latek temu, kiedy w temacie piór byłam zupełnie bosa i goła), pusty śmiech mnie ogarnął. Były to czasy, kiedy prawdziwe pióro miało krągłości było metalowe, odpowiednio ciężkie i zupełnie klasyczne (serwujemy czerń ze srebrem lub ewentualnie złotem). Patrzyłam na to pisadło i kręciłam z politowaniem głową na tych naiwniaków, którzy ten kumkwat dla ubogich kupują. No bo co to ma być, zapytuje Zgredek, co to ma być? Stylistyka à la spinacz biurowy, jakieś, kurna, okienko do podglądania inkaustu przy pracy? Plastik z napisem jakimś, piórko jak z kiosku Ruchu, No Name za trzy pejsiont? No i tak było, moi Drodzy, tak było. Dopóki na tegorocznym Pen Show nie wzięłam tego piórka do usmarowanej atramentem łapki i nie popisałam chwilkę po próbce papieru. I przepadłam z kredensem. Gdyby sprzedawca sklepu, którego nazwy nie wymienię, nie odszedł gdzieś od swojego penszałowego stanowiska i nie ruszył w tango, nie straciłby klienta. I to myślę że niejednego. Bo tak jak stałam, kupiłabym Lamkę ad hoc.  Ale chłopa nie było, więc z chorobą przewlekłą pozostałam aż do nawiązania współpracy z Pióroteką. Gdyż albowiem kiedy ujrzałam lamkową wersję Darc Lilac, inne w moich oczach zbladły jak Ronaldo na widok Pazdana.

lilac

Czytaj dalej

Piórowe akty, vol.2

*** English version below ***

Dzięki Rabinowi, który stał się spiritus movens przedsięwzięcia, brać piórowa po raz kolejny się spotkała się w miłej kawiarence. Były pióra, była kawa, były herbatki, był Rabin, była Fela, był Dr. Piter Jekyll, była Inkoholiczka, była Gosia i byli kolorowi atramenci. I była okazja do stworzenia drugiego odcinku „Piórowych aktów” gwoli się radością z innymi podzielenia. (Na pierwszą część zapraszam tutaj 🙂 ) Chodźcie więc wszyscy wraz na kolorową wycieczkę po stole inkoholików! 🙂

We, a few polish inkholics, gathered again thanks to our friend Rabbi. There were fountain pens, coffee, tea, inks and Fela&Dr. Piter Jekyll&Inkholic&Rabbi&Meggie. And there also apeared opportunity to create second episode of my photo-series. ((For first episode click here 🙂 ). We invite you all for small  journey through inkholics’ table 😉 Enjoy the photos!

DSCF6773DSCF6775

Czytaj dalej

Pen Show 2016 Katowice – fotorelacja

~English version below~

Wróciłam do chałupki zmęczona ale szczęśliwa. Pierwszy raz w życiu widziałam w jednym miejscu tyle piór, tyle atramentów, tyle papierów, i, co najważniejsze, tylu wspaniałych ludzi, którzy podzielają pasję. Jest moc! 🙂 Bardzo dziękuję Organizatorom i wszystkim, którzy znaleźli chwilkę, żeby porozmawiać. A teraz zapraszam wszystkich na końską dawkę zdjęć 😉 Miłego oglądania!

I came back home totally exhausted, but happy. I’d never seen such amount of fountain pens, inks, papers before… I’m glad that I had an opportunity to meet so many wonderful people, who share my passion. It is priceless:) I want to thank all the people, who found time to talk to me for a moment, and, of course, to the Organizers, who did hard work. Now I invite you all to take a look at the pictures. Enjoy!

DSC_3530

DSC_3534DSC_3536 Czytaj dalej

Piórowe akty, vol. 1

Zapraszam na mini fotorelację z ostatniego, małego spotkania Notesomaniaków, Piórowców i Inkoholików. Niewyżyty twórczo byt złapał się za aparat. Zapraszam na pierwszą część zdjęciowych pióroaktów! :3 Które nawiasem mówiąc popełniać będę prawdopodobnie regularnie. Od czasu do czasu i pisarczykoczytaczom przyda się trochę zdjęć dla oka ucieszenia 😉

 


 

DSCF6199
Czytaj dalej