Inkorecenzja: Bohemian Rhapsody – Królowa żyje wiecznie

Już od dawna, dawna, odkąd pierwszy raz usłyszałam „Another one bites the dust”, mam takie jedno marzenie, które już nigdy się nie spełni – chciałabym na żywo usłyszeć Queen. Być na ich koncercie. Frustrujące marzenie, prawda? 😉 Ano mogło być gorzej – bo z tym marzeniem nie jestem sama. Ze wszystkich zespołów świata Queen ma chyba największą i najwierniejszą grupę, która wbrew wszystkim przeciwnościom losu trzyma się razem i zapewnia Królowej nieśmiertelność tworząc, a może składając kolejne tribute‚y. Jednym z nich, niewątpliwie udanym jest „Bohemian Rhapsody”

Czytaj dalej

Reklamy

„Baby Driver”, czyli I LOVE CHEAP THRILLS ♥

Baby driver. Niewinny kierowca szoferujący bandytom. Młodszy transporter oddychający muzyką. Podwładny Doca (granego przez niezrównanego Kevina Spacey). Pościgi, wybuchy, piękne kobiety, świetna muzyka i, co najważniejsze, montaż pod nią. Czego chcieć więcej? Jadymy.

baby-driver

Czytaj dalej

Queen Book Tag (od Hasacza ukradzion niecnie pod osłoną nocy)

Z racji, że sesyja zbliża się wielkimi krokami, wena nie słucha, że nie teraz i że jest robota – szaleje, a palce biegną do klawiatury byle tylko odciągnąć od książek. Recki jednak, co by nie mówić, bardziej czasochłonne są (bo wliczcie też czas czytania książki). Łapcie więc coś luźniejszego, ukradzionego niecnie pod nocy osłoną od mojej ulubionej blogerko-vlogerki Hasacza, który stworzył najfajniejszy tak  tag książkowy w historii blogosfery.

Dlaczego? Bo łączy Queen i książki. Takie kulturalne mash-upy kochamy! 😀

screen_shot_2015-06-26_at_7-25-32_pm-0-0

Pozwoliłam sobie na lekką, inkoholiczkową modyfikację – personalizację. Żeby było nieco ciekawiej, bo w niektówych hasaczowych punktach miałabym naprawdę niewiele do powiedzenia. No. To jadymy!

Czytaj dalej