„1001 albumów muzycznych”, czyli historia muzyki rozrywkowej w jednej cegle ♫

Zauważyłam, że na blogu dawno już nie było recenzji jakiegoś porządnego tomiszcza, dlatego dzisiaj przybywam do Was z czymś specjalnym. 900 fotografii, 96 uznanych dziennikarzy z całego świata, ponad 960 stron samego mięsa. Co może pójść nie tak? ♫

45387172_367687260669477_7551136470795488635_n Czytaj dalej

Reklamy

Inkorecenzja: „Sodomion”, czyli miłość i seks w świecie przyszłości

Statki kosmiczne, rozwój technologii, podbój okolicznych planet, podróże w czasie – to wszystko już znamy. Od dawna autorzy roztaczają przed nami wizję bliższej lub dalszej przyszłości, te mniej i bardziej tragiczne, odkrywcze, czy po prostu do bólu prawdopodobne. Mało który jednak zwraca uwagę na człowieka w tym wszystkim – na uczucia, zachowania, motywy, po prostu życie – kalkując niejako ludzi współczesnych, kopiując i wstawiając w nowy, kolorowy świat, ubierając jedynie w nowy skafander kosmiczny albo inne kolorowe fatałaszki z przyszłości. Tymczasem zmianom ulega nie tylko zewnętrze, ale i wnętrze – sam człowiek, a co za tym idzie i społeczeństwo. I dokąd te zmiany wędrują? Według Inglota w naprawdę nieciekawe miejsce.

Miłosć i seks

W zaawansowanej naukowo i technologicznie przyszłości świat będzie inny, ale ludzkie pragnienia, emocje i żądze – niezmienne.

Czy można się zakochać  w maszynie? Czy każdy jest zdolny do miłości? A może w doskonałym świecie przyszłości to skomplikowane uczucie nie będzie nam już do niczego potrzebne? Może zamiast emocji wystarczy sam kontakt fizyczny? Wszak nie ma nic przyjemniejszego niż seks, a ludzie wyzwoleni z religijnych i społecznych ograniczeń będą mogli wreszcie robić to, na co naprawdę mają ochotę.

Ano będą mogli – tylko czy im to wyjdzie na dobre?

Czytaj dalej

Inkorecenzja: Bohemian Rhapsody – Królowa żyje wiecznie

Już od dawna, dawna, odkąd pierwszy raz usłyszałam „Another one bites the dust”, mam takie jedno marzenie, które już nigdy się nie spełni – chciałabym na żywo usłyszeć Queen. Być na ich koncercie. Frustrujące marzenie, prawda? 😉 Ano mogło być gorzej – bo z tym marzeniem nie jestem sama. Ze wszystkich zespołów świata Queen ma chyba największą i najwierniejszą grupę, która wbrew wszystkim przeciwnościom losu trzyma się razem i zapewnia Królowej nieśmiertelność tworząc, a może składając kolejne tribute‚y. Jednym z nich, niewątpliwie udanym jest „Bohemian Rhapsody”

Czytaj dalej

„Wzgórze Psów” – daj się zadusić małemu miasteczku…

Żulczyk to ten rodzaj pisarza, który, gdyby usiadł na ławeczce w dowolnym miejscu na świecie, po godzinie miałby materiał na przynajmniej pięciuset stronicową powieść. I to wielowątkową. Każde zdanie jest jak żyleta, obserwacje trafne jak cios prosto w splot słoneczny. I równie nieprzyjemne.

Tak pisałam o autorze dzisiejszej powieści przy okazji recenzji kultowego już „Ślepnąc od Świateł”, które wstrząsnęło mną całkiem mocno i po którym do dziś się nie pozbierałam. I po lekturze „Wzgórza psów” mogę tylko się jeszcze raz pod tym akapitem podpisać – żyleta nadal ostra, nadal bolesna, nadal tnie.

41591073_2548084385203530_588923198129930744_n

Mroczny thriller, którego akcja dzieje się w niewielkim mieście, w zamkniętej hermetycznie społeczności. Prowincja Polski jako miejsce, gdzie schowana jest pewna metafizyczna prawda o polskim losie. Jaka w rzeczywistości jest pamięć o krzywdzie? Czy karę za zło można karać innym złem? Gdzie jest granica moralnej racji w wymierzaniu sprawiedliwości? Co kryje się pod powierzchnią?’

A pod powierzchnią kryją się naprawdę straszne rzeczy. Jeszcze straszniejsze niż w „Ślepnąc od świateł”, choć trudno to sobie wyobrazić.

Czytaj dalej

RECENZJA: House of Cards S6 – Frank’s not dead!

Drugi listopada. Na tą datę fani House of Cards czekają z utęsknieniem już od dawna . Już za parę dni, za dni parę po raz kolejny na ekranach rozbłyśnie przepiękna czołówka i będziemy mogli znów, już po raz ostatni, wejść do tego obrzydliwego, okrutnego świata strasznych ludzi, wielkiej polityki i nie mniejszych przekrętów. Bo na cóż innego czekać, jak nie na takie mocne akcenty?

House of Cards S6Frank's not dead!

Czytaj dalej

„Kamerydyner” – kiedy powieść oprze się o scenariusz

Świat, którego już nie ma. Zakazana miłość wciągnięta w wir wielkiej historii. Losy trzech narodów na przestrzeni pięciu dekad. Nieznana, drastyczna zbrodnia. „Kamerdyner” to powieść napisana z rozmachem, ale też pełna małych wzruszeń.
Marita – niemiecka panienka z dobrego domu. Mateusz – kaszubski chłopak, który po śmierci rodziców trafia na wychowanie do pruskiego dworu. Ich miłość musiała być burzliwa. I była. Tak samo jak wielka historia, na której tle się rozegrała. Narastały konflikty między narodami, wybuchła I wojna światowa i kształt Europy uległ zmianie. Polacy mogli wreszcie świętować własną niepodległość, ale po krótkim czasie mieli znów ją stracić.
Kim jestem? – to pytanie będzie dręczyć Mateusza Krolla przez całe życie. Polakiem, czy Niemcem? Synem koniuszego, czy jaśnie pana? Bratem pięknej Marity von Krauss, czy zakochanym w niej Kaszubem? Wraz z nadejściem września 1939 roku od odpowiedzi będzie zależało również jego życie.
Romans Mateusza i Marity to opowieść niepodobna do innych, złożona, pełna trudnych wyborów, ulotnych nadziei i cierpienia, ale przede wszystkim wierna faktom historycznym.

Faktycznie, to opowieść całkowicie niepodobna do innych…

41757337_1798892590148022_6024443862894553577_n

Czytaj dalej

„Virion 2: Obława”, czyli jak z chłopca zrobić mężczyznę

Właśnie oczy oderwałam od ostatniej linijki najnowszej części Viriona i natychmiast przeniosłam je na klawiaturę (a może raczej na ekran, bo przecież prawdziwi profesjonaliści piszą bezwzrokowo! :D). Dzisiaj coś dla inkoholików z obozu #teamziemiański. Z radością przedstawiam drugi tom, „Obławę”. Co znajdziecie w środku?

Gdzieś na krańcu imperium Virion znajduje osadę zamieszkałą przez wyrzutków, łotrów i uciekinierów takich samych, jak on.

W miejscu, gdzie nikt nikogo nie pyta o przeszłość mógłby znaleźć cichy kąt dla siebie i swojej niezwykłej żony. Chociaż na chwilę, zanim podejmie decyzję, gdzie ruszać dalej. Widmo wielkiej obławy zmusza go jednak do pośpiechu i uświadamia, że tak naprawdę…nie ma już gdzie uciekać. Poza granicami imperium ma do wyboru przeprawę przez szalejące morze, bezlitosną pustynię albo pogrążone w wojnie Królestwa, gdzie luańczyków witają naostrzonym palem. Może też usiąść na progu swojej chaty i modlić się, aby naganiacze z obławy go nie zauważyli. I byłoby to wyjście tak samo dobre, jak wszystkie inne, które Virion ma do wyboru, gdyby nie jeden mały szczegół. Za sprawą prefekt Taidy jego śladem rusza nie kolejny oddział zbrojnych, ale wyjątkowo zdolna czarownica. Ambitna, zawzięta i wyspecjalizowana w znajdowaniu ludzi. Oraz wredna na tyle, że za odpowiednią opłatą zadba o to, by znaleziony trafił w ręce zleceniodawcy żywy.

42477099_1884248061664474_7500110632327315456_n

Czytaj dalej

„Ślepnąc od świateł”, czyli witaj w kokainowym raju

Zagadkowa, dynamiczna miejska odyseja, pełna zaskakujących zwrotów akcji i splotów wydarzeń, skłaniająca do zastanowienia, co znaczą w dzisiejszych czasach podstawowe wartości: miłość, przyjaźń czy wierność. A może raczej… ile kosztują?
Zawsze chodzi wyłącznie o pieniądze. O nic innego. Ktoś może powiedzieć ci, że to niska pobudka. To nieprawda – oświadcza bohater najnowszej powieści Jakuba Żulczyka. Ten młody człowiek przyjechał z Olsztyna do Warszawy, gdzie prawie skończył ASP. By uniknąć powielania egzystencjalnych schematów swoich rówieśników – przyszłych meneli, ludzi mogących w najlepszym razie otrzeć się o warstwy klasy średniej, niepoprawnych idealistów – dokonał życiowego wyboru według własnych upodobań: Zawsze lubiłem ważyć i liczyć.Waży więc narkotyki i liczy pieniądze jako handlarz kokainy. W dzień śpi, w nocy odbywa samochodowy rajd po mieście, rozprowadzając towar, ale także bezwzględnie i brutalnie ściągając od dłużników pieniądze, przy pomocy odpowiednich ludzi. Jego klientów, zamożnych przedstawicieli elity finansowej i kulturalnej, łączy przekonanie, że: Kokaina i alkohol kochają cię najbardziej na świecie. Bezwarunkowo. Jak matka, jak Jezus Chrystus, zmieniają nocne w miasto w panopticum ludzkich słabości i żądzy.
Jakub Żulczyk w poruszający sposób ukazuje współczesną rzeczywistość, zdeformowaną do tego stopnia, że handlarz narkotyków staje się równie niezbędny jak strażak czy lekarz; jest nocnym dostawcą paliwa dla tych, którzy chcą – albo muszą – utrzymać się na powierzchni.

41166764_1864272046995409_5568339427551346688_n Czytaj dalej